Zupa szczawiowa

Zupa szczawiowa

Maj dookoła maj… jak śpiewało Stare Dobre Małżeństwo… i cały ja i cały ja zanurzony w jordanie pogody… i w zielsku… i to w zielsku do jedzenia, no bo mniszek lekarski, i młoda pokrzywa i szczaw, ba nawet rabarbar. W maju stołować się można na łące i to dosłownie. Wszystko do zżarcia :-)

Wszystkie te rośliny są nie tylko pyszne ale też zdrowe, mniszek można zjadać cały: z korzeni napar, z listków sałatka, z płatków napar i miód do herbaty. Ja robiłam sałatkę z mniszka:

przebrane i umyte młode liście mlecza (bo im starsze tym bardziej gorzkie) posiekać, przyprawić solą i pieprzem, skropić oliwą z oliwek, zostawić na jakiś czas aby się przegryzło.

Pokrzywa (majowa najlepsza), jak co roku doskonała na zupę pokrzywową, świeże listki pokrzywy można także zaparzać jak herbatę i popijać z miodem i cytryną , albo samą. Ten sam napar w większej ilości doskonale nadaje się do płukania włosów, którym nada połysk i odżywi.

Rabarbar czeka jeszcze na zasmażenie z brązowym cukrem (będzie do muffinek lub herbaty), a jak nie to skończy w pysznym kompocie.

Jednak w tym roku szczawiowa z młodych liści i o ile nie lubię szczawiu ze słoika, to taki świeży to zupełnie inna bajka.

Tak zwaną „szczawiową” tudzież „szczawiówkę” przygotowujemy na bazie zwykłego bulionu, z ziemniaczkami, na końcu dodajemy przebrany, opłukany i posiekany szczaw. Gotujemy jeszcze przez chwilę i „zarabiamy” serkiem topionym, można też śmietaną. Jeśli lubimy, to podajemy z ugotowanym na twardo jajkiem.

Wszystkie te ziołowe dobrodziejstwa najlepiej zebrać na podlaskiej wsi o północy… to ostatnie to żart ;-) wystarczy jedynie z czystych i nie nawożonych niczym ekologicznych miejsc.

5ab4445e-d5db-44d3-b92b-0d53f4da34baeda3c747-1602-4780-a85e-b720b1351e17

  • Kalina Borowiec

    No nie gotowałam szczawiu dawno a o sałatce to niesłyszałam,dzięki