Ze wszystkich sił

Ze wszystkich sił

Wieloletnie zainteresowanie aktora i reżysera Nilsa Taverniera problemami osób z porażeniem mózgowym zaowocowało jednym z najcieplejszych i najwspanialszych filmów ostatnich lat – Ze wszystkich sił.

Julien jest pogodnym i sympatycznym nastolatkiem, który marzy o przygodach i sportowych wyzwaniach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że Julien od dziecka jest niepełnosprawny. Całkowicie uzależniony od matczynej opieki nie jest w stanie samodzielnie wykonać prostych codziennych czynności. Ale Julien jest też uparty i zdeterminowany. Nie może patrzeć jak jego rodzina pogrąża się w chaosie po utracie pracy przez ojca przyzwyczajonego do dużego wysiłku w pracy, za to znikomego w domu. Chłopak postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i namówić ojca do niemożliwego.

Nieobecny w życiu syna były sportowiec nie ma bynajmniej ochoty zmieniać status quo. Ogromna determinacja syna sprawia jednak, że godzi się na udział w morderczym triatlonie Ironman w Nicei (3,86 km pływanie, 180,2 km jazda na rowerze i 42,195 km bieg). Dostrzega, że to może być jedyna szansa na nawiązanie więzi z niepełnosprawnym synem i włączenia się w życie rodziny. Zaczynają się intensywne przygotowania do największego wyzwania w życiu obu mężczyzn. Czy uda im się spełnić, wydawałoby się nieosiągalne, marzenie? A może to wcale nie jest najważniejsze?

Historia, którą przedstawił Travernier nie jest jedynie wymysłem scenarzysty. Twórcy inspirowali się prawdziwą historią Team Hoyt, czyli Dicka i Ricka — ojca i niepełnosprawnego syna, którzy na przekór wszystkiemu od ponad trzydziestu lat dzielnie dokonują niemożliwego, uczestnicząc w maratonach, triatlonach i biegach na różnych dystansach. Swoją determinacją i zaangażowaniem pokazują całemu światu, że wystarczy chcieć.

Odnalezienie odtwórcy roli Juliena nie było łatwym zadaniem. Twórcy przez kilka miesięcy odwiedzali ośrodki dla niepełnosprawnych poszukując osoby z wyraźnym upośledzeniem ruchowym. Fabien Héraud sam zgłosił się do ekipy filmowej wysyłając nagrany z kolegami teledysk, w którym „tańczy” na wózku inwalidzkim. Role rodziców powierzono fenomenalnym: Jacquesowi Gamblinowi i Alexandrze Lamy.

Historia ojca i niepełnosprawnego syna, biorących udział w triatlonie wydaje się idealnym materiałem do zekranizowania. Istniała jednak obawa, że będzie to film przepełniony ckliwymi scenami i banalnymi chwytami. Nic z tych rzeczy. „Ze wszystkich sił” jest przepięknym, ciepłym i wzruszającym obrazem więzi rodzinnych, pozbawionym jednakże taniej egzaltacji. Każda postać jest wyrazista i dobrze skonstruowana. Wrażenie robią też doskonałe zdjęcia i idealnie współgrająca z filmem muzyka. Choć punkt wyjścia jest dramatyczny, opowieść jest piękna, wzruszająca i zabawna. Wychodzimy z kina gotowi, by kochać innych! – mówi Alexandra Lamy, odtwórczyni roli matki Juliena.

„Ze wszystkich sił” to więcej niż historia pokonywania własnych słabości. To także film, który pokazuje jak ważna w życiu dziecka jest rola obojga rodziców. Jak ważny w życiu nastolatka jest ojciec i jak ogromną siłą może być rodzina.
Takich rodzin Wam życzę 

P.S.
Warto nadmienić, że w tym roku zawody IRONMAN odbędę się po raz pierwszy w Polsce.
Zapraszam na fanpage wydarzenia: https://www.facebook.com/polandtriathlon
Oraz filmu: https://www.facebook.com/ZeWszystkichSil

  • Michał Banak

    mega film się zapowiada – IRONMAN to sportowe wyzwanie tylko dla prawdziwych twardzieli.

  • Kasia Nowak

    Bardzo podziwiam takich zapaleńców, półmaraton jest dla mnie dyscypliną wymagającą wielkiej determinacji a co dopiero Ironman. Historia niesamowita, na pewno chcę obejrzeć :)

  • Anna Nowalska

    Chyba tkai film dla wszystkich to będzi,e bo kazdy z nas ma chwile słabości, każdy czasem wątpi, każdy ma jakieś doświadczneia i oczekiwania wobec rodizny… Idealnie na wiosnę. :)

  • Joanna Karpik

    W dzisiejszym zalewie filmami drastycznymi, i dramatycznymi taki film jak ten jest bezcenny, na wagę złota wręcz, film który daje pozytywnego, energetycznego kopa. I pozwala zmierzyć się z własnymi słabościami, i fizycznymi i psychicznymi, bo wszystko jak ktoś powiedział siedzi w głowie.