Warsaw by night – film o kobietach, nie tylko dla kobiet.

Warsaw by night – film o kobietach, nie tylko dla kobiet.

„Jak zrozumieć kobietę?” – to pytanie spędza sen z powiek mężczyznom od wieków. Nowy film Natalii Korynckiej-Gruz w ambitny sposób stara się na nie odpowiedzieć, a jeśli nawet nie daje jednoznacznej odpowiedzi, to psychologiczna analiza czterech bohaterek warta jest uwagi widza.

Film opowiada historie czterech kobiet w różnym wieku, których losy splatają się w jednym z warszawskich klubów. Iga (Iza Kuna) to na pozór szczęśliwa i spełniona mężatka – kochający mąż, córka, dobra praca. Niespokojna dusza artystki nie pozwala jej w pełni cieszyć się tym co ma, dlatego nieustannie poszukuje nowych wrażeń. Sytuacja zmienia się dopiero w momencie, kiedy spotyka kochankę (Joanna Kulig) męża swojej siostry (Agata Kulesza), który, jak się później okazuje, nie jest jej zupełnie obojętny. Maja (Roma Gąsiorowska) to kobieta nowoczesna, która stale potrzebuję mocnych wrażeń. Z uporem łamie rutynę, jaką dopada jej związek z Jakubem (Piotr Głowacki). Próby wprowadzenia odrobiny szaleństwa w szarą codzienność kończą się fiaskiem. Maja postanawia rzucić się w wir nocnych szaleństw. W klubie poznaje Filipa (Łukasz Simlat) i rusza z nim w podróż, która na zawsze zmieni jej życie.

Najstarsza z bohaterek – Helena (Stanisława Celińska) przemierza miasto śladami swojego byłego męża (Marian Dziędziel) aby ostatecznie zasiąść do ostatniej wspólnej kolacji nie we dwójkę, tak jak pragnęła tego całe życie, a we trójkę razem z tancerką klubu go-go. Renta (Marta Mazurek), czyli najmłodsza z bohaterek wychowana w patologicznym środowisku okolic Warszawy, tego wieczora wyrusza na spotkanie swojej miłości – silnego, bo czysto platonicznego uczucia. Wraz z Konradem (Józef Pawłowski) przemierzają miasto nocą w poszukiwaniu swojego przeznaczenia.

Reżyserka przyglądając się losom bohaterów tworzy barwną i niebanalną analizę relacji damsko-męskich, na tle których wyraźną kreską rysują się oczekiwania i pragnienia wszystkich bohaterek.

Nie będzie raczej nadużyciem jeśli napiszę, że film Warsaw by night jest jak kobieta – żeby go dokładnie zrozumieć trzeba obserwować każdy ruch, zwracać uwagę na szczegóły, wyciągać wnioski i trochę się domyślać. ;)

  • Tomek

    byłem z dziewczyną, wcale nie taki zły film, jak mówili niektórzy ;)

  • Marcin Marecki

    Akurat na Walentynki. :) Idziemy jutro, ale mam nadzieje, że też nam się tak spodoba.

  • Ewa Monczyn

    Właśnie się nad nim zastanawiałam, a teraz to już wiem, że idę. :) Może w ten weekend nawet.

  • Izabella Strzałkowska

    Warszawa jest kobietą to i film o niej tez, do tego opowiedziane z perspektywy kilku (różnych kobiet) piękne nokturny filmowe i jakaś taka nieuchwytna, nostalgiczna nuta