W oczekiwaniu na dziecko

W oczekiwaniu na dziecko

„Najlepszy poradnik dla przyszłych matek i ojców” czytamy na okładce  „W oczekiwaniu na dziecko” Heidi Murkoff i Sharon Mazel przetłumaczonego przez Monikę Rozwarzewską.

dziecko

 

Przekonajmy się czy rzeczywiście.

Książka jest logicznie podzielona na rozdziały według okresów zaawansowania ciąży zaczynając od okresu przed poczęciem, czyli tzw. starań. Podjęte są w nim wszystkie, które jestem w stanie wyszukać w głowie pytania dotyczące przygotowania do ciąży oraz wątpliwości, które pojawiają się tuż po tym, gdy kobieta dowiaduje się stanie błogosławionym. To, co szczególnie przykuło moją uwagę, to bardzo życiowe podejście do czasu, kiedy kobieta jest w ciąży, a jeszcze o tym nie wie. Autorka uspokaja, że nawet jeśli do tej pory nie zachowywałaś się jak troskliwe matka: zdarzały ci się wypić kilka drinków,  nawet kilka za dużo, palić czy przyjmować narkotyki, nie znaczy to, że dziecko na pewno urodzi się chore. Autorka przestrzega natomiast, żeby od chwili, gdy już wiesz zaprzestać całkowicie takich zachowań i prowadzić jak najzdrowszy tryb życia.

Porady i ostrzeżenia nie tyczą się jedynie kobiet. Murkoff równie wyczerpująco pisze o tym, co może, a co powinien zrobić mężczyzna przygotowujący się do roli ojca. Obala również mit o tym, że tylko wiek matki ma znaczenie dla rozwoju i ewentualnego ryzyka wystąpienia wad wrodzonych u dziecka.

Obszernie opisana jest  dziewięciomiesięczna dieta przyszłej mamy, wszystko co powinno się w niej znaleźć oraz to, co jest z niej wykluczone.

Kolejne rozdziały opowiadają o następujących po sobie miesiącach ciąży. – O dolegliwościach, które mogą się pojawiać, rozwoju maluszka, badaniach przeprowadzanych w tym czasie. Ale także o tym, czego możemy spodziewać się po innych osobach w tym czasie. O problemie dotykania brzucha przez wszystkich. Jednym kobietom to nie przeszkadza, inne wręcz lubią być w centrum uwagi, ale część czuję się w takiej sytuacji „obmacywana” i źle to znosi. Choć czasem trudno o asertywność, szczególnie wobec bliskich, warto walczyć o swój komfort psychiczny.

To, co bardzo mi się spodobało , to część poświęcona wysiłkowi fizycznemu. Bardzo fajnie, a jednocześnie przejrzyście opisane są korzyści płynące z ćwiczeń oraz dokładny opis od czego zacząć, a czym skończyć ciążowy trening. Przykłady ćwiczeń opatrzone są rysunkami i dobrze opisane.

Nie ma sensu opisywanie każdego rozdziału tej ponad sześciusetstronicowej pozycji, warto podkreślić jednak, że każdy z nich składa się z części w formie opisowej oraz pytań i odpowiedzi. Co bardzo ważne: książka nie straszy, nie narzuca schematu bycia idealną pod każdym względem. Daje prawo do słabości, ale motywuje do walki z nimi. Książka powstała na podstawie doświadczeń na gruncie amerykańskim, ale w wielu miejscach wyjaśniono jak dane zjawisko bądź lek nazywa się w Polsce. Choć nigdy nie przeczytam wszystkich tego typu poradników, które się ukazały, choćby w naszym kraju, fakt, że jest to już siódme polskie wydanie „W oczekiwaniu na dziecko” zdaje się tylko potwierdzać tezę, że faktycznie może być : najlepszym poradnikiem dla przyszłych matek i ojców.

A co najmniej zasługującym na gorące polecenie!

Starających się, oczekujących, wspominających ten cudowny czas oraz wszystkich, którzy mają ochotę inteligentną komedię z brzuszkami w roli głównej, zapraszam na poczęty z opisanego bestsellera film „Jak urodzić i nie zwariować” w gwiazdorskiej obsadzie.

Trailer:

 

 

Strona filmu „Jak urodzić i nie zwariować” na Facebooku – http://www.facebook.com/JakUrodziciNieZwariowac