W nowym zwierciadle: Wakacje

W nowym zwierciadle: Wakacje

Jestem wielką fanką rodziny Griswoldów, pamiętam jak w dzieciństwie oglądałam wszystkie

filmy z nimi: czy to „Europejskie wakacje” czy „Witaj Święty Mikołaju” i zawsze dobrze się

bawiłam. Z lekkim niepokojem obejrzałam więc „W nowym zwierciadle: Wakacje” –

przerażona, że zniszczyli moje dzieciństwo. A jak było naprawdę?

Rusty Griswold czyli syn głównego bohatera z oryginalnej wersji zabiera żonę i znudzone

dzieci do parku wodnego, po drodze wpadną oczywiście w masę tarapatów.

Na początek obsada: Ed Helms, Christina Applegate, Chris Hemsworth, Regina Hall,

Michael Peña czy (tak!!!!) Chevy Chase w epizodycznej roli. Pomijając, że aktorzy są po

prostu bajeczni, ten ostatni jest przemiłym dodatkiem dla fanek takich jak ja, wychowanych

na serii „W krzywym zwierciadle”. Z pewnością spodoba Wam się też rola Chrisa, która

polega głównie na chodzeniu bez koszulki :)) Christina Applegate jest zjawiskowa i to

świetna okazja zobaczyć ją na ekranie, zwłaszcza, że słynna „Kelly Bundy” od kilku lat

niechętnie grywa gdziekolwiek.

Fabuła nie odstaje zbytnio od kanonicznych części cyklu, a przerzucenie akcji na „syna” nie

wyrządziło jej zbytniej krzywdy. Co prawda miejscami jest zdecydowanie bardziej wulgarna

niż w latach 80, ale jestem w stanie przymknąć na to oko, ponieważ scenarzyści naprawdę

postarali się o masę zabawnych momentów i szalonych sytuacji. Śmiałam się jak małe

dziecko, z minuty na minutę coraz bardziej.

Zdjęcia są świetne, krajobrazy rozmaite i czuć klimat wakacyjnej podróży. Zdjęcia kręcono w

najpiękniejszych zakątkach USA i z pewnością to docenicie.

Prawda jest taka, że nowa wersja szalonej wakacyjnej komedii nie wszystkim się spodoba,

fani oryginału mogą być zawiedzeni, albo zniesmaczeni – ale ja bawiłam się naprawdę

klawo! Film co prawda wypadł już kin, ale polecam wrócić do niego, gdy tylko pojawi się na

DVD.

  • Kamila Smolczyk

    To już wiem co obejrzę w weekend :)

  • Albert

    Nie słyszałem o tym filmie, ale chyba sobie obejrzę, bo zapowiada się nieźle ;)