Triklosan z mydeł i past do zębów niebezpieczny?

Triklosan z mydeł i past do zębów niebezpieczny?

Triklosan z mydeł i past do zębów niebezpieczny? Co to jest za substancja? Dodawany jest do setek produktów takich jak – mydła, płyny do kąpieli, pasty do zębów, zabawki. Zgodnie z prawem triklosan nie został nigdy zatwierdzony do użytku przez konsumentów, pomimo tego, że ten związek chemiczny jest szeroko stosowany od ponad 30 lat.

Na stronie internetowej FDA (Agencja ds. Żywności i Leków w USA – Food and Drug Administration) możemy znaleźć informacje o tym, że nie ma dowodów stwierdzających, iż triklosan jest lepszy niż zwykłe mydło i woda w niszczeniu bakterii, a mimo tego obecny jest dzisiaj w wielu mydłach. Nie byłoby to niepokojące, gdyby triklosan był wyłącznie nieskuteczny w działaniu. Badania jednak wykazały, że narażenie na triklosan może prowadzić do szeregu negatywnych skutków – w tym, do poważnych zaburzeń hormonalnych, uszkodzeń mózgu, a nawet kilku rodzajów nowotworów.

 

Stwierdzono również, że triklosan szkodzi środowisku i jest jednym z najczęściej wykrywanych związków chemicznych w rzekach i innych drogach wodnych w Stanach Zjednoczonych.

 

„Triklosan i triklokarban są antybakteryjnymi związkami chemicznymi dodawanymi do produktów konsumenckich… wykazano, że zaburzają hormony i mogą sprzyjać rozwojowi bakterii, czy też „superbakterii” (ang. superbugs) odpornych na leki” – tłumaczy NRDC w swoim spisie związków chemicznych. „Badania na zwierzętach wykazały, że obydwa związki chemiczne mogą zaburzać hormony niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania mózgu oraz układu rozrodczego… triklosan powiązano z niższymi poziomami hormonów tarczycy i testosteronu, co z kolei może skutkować zaburzeniami zachowania, zaburzeniami zdolności uczenia się lub niepłodnością”.

To, co jest najbardziej przerażające w takiej paście do zębów to fakt, że w momencie gdy chlorowana woda z kranu spotyka się z pastą, zachodzi reakcja, w wyniku której powstaje chloroform. To wszystko ma miejsce w czasie, gdy szczotkujemy zęby.

Co gorsze, wyniki badań Narodowej Koalicji przeciw nadużywaniu pestycydów wykazują, że nie pozbywamy się tej substancji nawet po wypłukaniu ust. Pozostaje ona w jamie ustnej nawet do 12 godzin po myciu zębów, będąc cały czas wchłaniana przez organizm poprzez język i wydzieliny jamy ustnej.
Jeszcze bardziej narażone na działanie tej substancji są małe dzieci, które podczas mycia zębów często połykają pastę.

Jak stwierdził ekspert w dziedzinie toksykologii, Giles Watson: „Produkty te wytwarzają co prawda niewielkie ilości chloroformu, ale kumulujące się z czasem. Wytworzona ilość gazu jest bardzo niska, ale sądzę, że kluczowym jest fakt, iż nie znamy efektów jego działania. Producenci wymieniają triklosan na liście składników swoich produktów więc, jeśli konsumenci są tym zaniepokojeni, najlepszą radą jest, aby unikać produktów zawierających tę substancję”.

Producenci past do zębów twierdzą, że triklosan jest pożyteczny, ponieważ pomaga chociażby zmniejszyć osadzanie się płytki nazębnej i zabija bakterie.
Co więcej, pozwala firmom na stosowanie stwierdzenia na etykietach, że ich produkt „zabija 99,9% bakterii”.
W rzeczywistości uszkadza dziąsła oraz może przyczynić się do owrzodzenia jamy ustnej, jak twierdzą niektórzy eksperci.

Obecnie FDA oraz Unia Europejska regulują stosowanie triklosanu, a Agencja Ochrony Środowiska sklasyfikowała tę substancję jako prawdopodobnie rakotwórczą dla człowieka.

 

Autor: Ethan A. Huff

Źródła:

http://hosted.ap.org
http://www.dailytech.com
http://www.nrdc.org/living/chemicalindex/triclosan.asp
http://www.naturalnews.com/040298_triclosan_antibacterial_soaps_FDA_review.html