Szmaragdowa tablica – Carla Montero

Szmaragdowa tablica – Carla Montero

Szmaragdowa tablica – Carla Montero. Jak skończą wam się na wakacjach wszystkie dobre książki, a potem pisma i zostanie ci Montero, to ją sobie dla zabicia czasu przeczytajcie. Jednak, jeżeli masz bibliotekę lub księgarnie pod ręką, nie czytaj tej podróbki Dana Browna, bo niestety zęby od niej bolą… Szkoda czasu, tak po prostu.

 

 

Nie dość, że podróbka to jeszcze niedoróbka. Myślałam, że to wina tłumacza, że może młody, słaby etc… Ale tłumacz nie ma przecież wpływu na dialogi, które są po prostu od czapki – totalnie nierealistyczne… Postaci stereotypowe – dobry i szlachetny Żyd, straszny Niemiec, który wielbi Hitlera, kobieta- Kopciuszek, tak naiwna o czystym sercu/prostolinijna, że aż głupia… No i oczywiście czysta i szlachetna miłość, która całe zło zwycięża. A do tego wszystko jest tak przewidywalne… Krótko mówiąc – intelektualne wyzwanie to nie jest.

Szmaragdowa Tablica to przykład źle rekomendowanej pozycji przez Wydawnictwo – czytając rekomendacje na okładce, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia co najmniej z drugim Danem Brownem, jednak „Kod…” to przy tym arcydzieło na Nobla. Montero jest więcej niż przeciętna pisarką.

Co jeszcze razi w powieści? Przede wszystkim elementy historyczne. Nie dość, że są pobieżnie zarysowane, to w niektórych przypadkach aż rażą błędy rzeczowe – jak chociażby swobodne poruszanie się po ulicach okupowanego Paryża przez Żydów lub szokujące decyzje podejmowane przez francuski ruch oporu.

O czym jest książka?  Razem ze stereotypowymi i przewidywalnymi bohaterami, którzy dziwnie ze sobą rozmawiają, odkrywamy „tajemnicę” Astrologa, czyli obrazu, który nosi w sobie sekret tytułowej Szmaragdowej Tablicy. Odkrycie jej ma dać władzę nad światem, dlatego też – według autorki – Hitler miał obsesję na punkcie Tablicy. Jednak dobry pomysł, został skopany przez autorkę już na samym początku…

Szmaragdowa Tablica, inaczej Tabula Smaragdina, istnieje naprawdę. Jest prawdopodobnie najstarszym i najważniejszym zachowanym tekstem alchemicznym. Jej legendarnym autorem jest Hermes Trismegistos,Hermes Po Trzykroć Wielki: jednocześnie bóg i prorok, łączący w sobie cechy greckiego Hermesa i egipskiego Thota, boga mądrości. Miał on być wynalazcą pisma i wielu umiejętności związanych z medycyną, astronomią i magią. Jednak wątek ten nie jest w powieści rozwinięty, a szkoda.

Co do bohaterów – jest Ana, to kobieta jakich nie lubię – niezdecydowana, do przesady niewierząca we własne siły. Na początku to jest trochę zabawne, jednak postać się nie rozwija, więc totalnie irytuje. Jest też Alan – niby pewny siebie, ale też niepozbierany – wewnętrznie i zewnętrznie. Każde z nich to przerysowany portret naukowca/badacza. No i Konrad, wspomniany przeze mnie stereotypowy Niemiec, który nie wiedzieć czemu, nagle z kochającego fantastycznego faceta, przeradza się w wariata i tyrana.

Całość powieści jest infantylna, ze słaba narracją, banalnym schematem oraz typowym zakończeniem. Jak z szablonu. Gdzieś czytałam, że Carla Montero napisała tę powieść pomiędzy wychowaniem jednego a drugiego dziecka, niestety to widać. Nie miała dość dużo czasu aby poświęcić się pisaniu. Generalnie szkoda czasu, skoro tyle fantastycznych powieści jest jeszcze do przeczytania.

Szmaragdowa Tablica

Autor: Carla Montero
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Wydawnictwo: Rebis
Wydanie polskie: 4/2013
Tytuł oryginalny: La tabla esmeralda
Liczba stron: 672
Format: 135×215 mm
Oprawa: zintegrowana
ISBN-13: 9788375109757
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł