„Sprawa tchórzliwego dezertera” Caroline Lawrence

„Sprawa tchórzliwego dezertera” Caroline Lawrence

„Sprawa tchórzliwego dezertera” Caroline Lawrence. Pierwsze skojarzenie z drugim już tomem serii „Tajemnice Dzikiego Zachodu” było następujące – Lucky Luke! A jak widzę książkę już po lekturze?

 

 

Z pewnością powieść oferuje nam dużo więcej niż kreskówka z dzieciństwa. Po pierwsze jest o wiele poważniejsza. Dorośli nagminnie nie traktują poważnie książek dla młodzieży, a tu jest inaczej. Caroline Lawrence wykazała się dużą wrażliwością, pisząc niezwykle autentyczną opowieść o P.K. Pinkertonie – 12 letnim łowcy przestępców na dzikim zachodzie. Autentyczność jest tu w pełni zasłużonym określeniem. Nasz bohater zmaga się bowiem nie tylko ze złoczyńcami, własną reputacją w miasteczku, ale także swoimi Fanaberiami i Dziwactwami…

 

Pinkerton skrywa mroczną przeszłość, mimo swojego wieku przeżył już wystarczająco dużo, żeby zasłużyć  sobie na miano poszukiwacza przygód.  Tych zresztą nie brakuje w „Sprawie tchórzliwego dezertera”, już  na samym początku działalności biura detektywistycznego Pinkerton będzie musiał zająć sprawą morderstwa kobiety znanej jako Mała  Sally. Nie będzie to jednak sprawa prosta – głównym materiałem dowodowym w śledztwie są zeznania dziesięcioletniej czarnoskórej służącej zamordowanej, a organy prawa w postaci szeryfa i koronera odmawiają pomocy młodemu detektywowi. Bo któż poważnie potraktuje 12 latka otwierającego swoje biuro detektywistyczne?

Opis przestępcy wydaje się jasny: wysoki, jasnowłosy mężczyzna z kozią bródką. Problem tkwi jednak w tym, że taki opis pasuje do…bardzo wielu mieszkańców Virginia City, a przestrasziny świadek szybko znika.

Dlaczego warto sięgnąć po „Sprawę tchórzliwego dezertera”, czy w ogóle serię o detektywie Pinkertonie? Z jednej strony to przyjemny w odbiorze język, odczuwalna lekkość stylu i ciekawa fabuła, a z drugiej strony subtelne zwrócenie uwagi na problemy dzieci/ludzi dotkniętych autyzmem. Nie ma tu wzmianki o chorobie, jest za to przedstawienie świata z nieco innej perspektywy, niż ta, do której przywykliśmy oraz oswojenie zachowań, które postrzegane są powszechnie jako nienormalne.

Już na samym początku  P.K. przedstawia się i informuje czytelnika o swoich umiejętnościach oraz Cierniu, Fanaberiach i Dziwactwach. To Fanaberia, Dziwactwa oraz Cierń zaprowadziły go do więzienia. Jedną z tych Fanaberii jest Grobowy Nastrój. P.K. nie lubi również być dotykany i ma problem z odczytywaniem ludzkich emocji.

„Grobowym Nastrojem moja przybrana mama Evangeline nazywała taki rodzaj złego transu, który mnie ogarnia w chwilach przygnębienia. Potrafi trwać całymi godzinami. Kołyszę się wtedy, jęczę i nie daję się łatwo pocieszyć.”

O innych Fanaberiach, Dziwactwach oraz sposobach radzenia sobie z nimi przeczytacie w książce Caroline Lawrence, którą Wam serdecznie polecam ;)