„Spirit animals. Wzlot i upadek” – przygoda trwa!

„Spirit animals. Wzlot i upadek” – przygoda trwa!

„Wzlot i upadek” jest już szóstym tomem naprawdę niecodziennego projektu wydawniczego.  Czym wyróżnia się seria na tle mnóstwa powieści fantasy dla młodzieży?  Tym, że każda odsłona serii została napisana przez… innego autora! I to nie byle kogo, a światowe autorytety, mniej lub bardziej znane w Polsce od Brandona Mulla zaczynając, bo to właśnie on rozpoczął cykl „Spirit animals”. Myślę, że to właśnie nazwisko oraz styl „Zwierzoduchów” (tytuł pierwszej części serii autorstwa B. Mulla) przyczyniły się do tego, że seria stała się rozpoznawalna na niemal całym świecie. Warto wspomnieć, choć wiem, że nie dla wszystkich jest to ważne – seria jest  pięknie wydana. J Twarda oprawa, „pozłacane” tytuły i błyszczące elementy dodają uroku zawartości, jest dobrym wstępem do niezwykłej zawartości – magicznej podróży po krainie Erdas. W środku znajdziemy również mapę świata Erdas oraz osobliwe wezwanie dla śmiałków, którzy po przeczytaniu książki mogą wziąć udział w wirtualnej przygodzie i poczuć się jak bohaterowie książki – logując się do gry Spirit animals dzięki kodowi, który został dołączony do książki!  Czy nastoletni fan fantastyki potrzebuje czegoś więcej na zachętę?

spiritanimals

W świecie Erdas każdy jedenastolatek przechodzi próbę – rytuał mający potwierdzić jego magiczną więź ze zwierzęcym towarzyszem.  Nie każdy nastolatek odkrywa w sobie tę magiczną wieź i trzeba powiedzieć, że nie jest to przełomowy moment  w życiu każdego młodego człowieka. Bohaterowie serii przechodzą rytuał z nadzwyczajnym powodzeniem ponieważ nawiązują kontakt z legendarnymi bestiami  zwanymi „Czworgiem poległych”, które z kolei należą do piętnastu najpotężniejszych „Wielkich Bestii”. Nasi bohaterowie zaprzyjaźniają się z wilkiem Brigganem, lamparcicą Urazą, pandą Jhi  i przenikliwą sokolicą Essix. Wraz z rozwojem fabuły poznajemy wielu nowych bohaterów i ich niezwykłych towarzyszy. Obserwujemy również zmieniające się relacje nie tylko pomiędzy poszczególnymi bohaterami, ale również pomiędzy ludźmi, a ich zwierzęcymi towarzyszami.

Wraz z rozwojem serii nasi bohaterowie mierzą się również z nowymi problemami, takimi jak zaufanie, zdrada, poświęcenie, które w przypadku serii przedstawione są w skali bohaterskiej. wzlot-i-upadek

Szóstym tom serii rozgrywa się właśnie po takim wydarzenie – drużyna nie tylko musi stawić czoła niezwykle niebezpiecznemu zadaniu, ale dodatkowo musi stawić czoło problemom, które pojawiły się wewnątrz grupy. Jedynie zjednoczeni m mogą stawić czoła niebezpieczeństwom świata Erdas. Wiem, że im się uda, ale choć czytam serię z perspektywy mamy i niejako samozwańczej ekspertki testującej lektury mojego dziecka, to  serię „Spirit animals” czytam z niekrywaną przyjemnością, czekając z wielką niecierpliwością na finałowy tom serii.  I wam polecam to samo – zaproponujcie pociechom „Spirit animals” a przy okazji sami zerknijcie do książek, bo od czasów „Władcy pierścieni” to jeden z  najbardziej rozbudowanych pomysłów na świata fantasy, który poznałam w ostatnich latach, a przy tym dedykowany młodszym czytelnikom i ich problemom, co również biorę za plus.

Ps.

Na końcu książki możecie odnaleźć wspomniane zaproszenie do świata Spirit animals i specjalny kod, który umożliwia zalogowanie się do krainy Erdas. Książka jest więc pomysłem (i ewentualnym prezentem) 2 w 1. Choć sama ledwie tylko zalogowałam się do gry na kilka chwil, to sam pomysł na połączenie serii fantasy z grą online uważam za bardzo trafiony.  Ile razy po przeczytaniu książki chcielibyśmy wciąż pozostać w jej świecie? Pierwszy raz dano nam taką możliwość. : )

www.spiritanimals.com.pl