Seria Reckless „Nieustraszony”

Seria Reckless „Nieustraszony”

Seria Reckless „Nieustraszony”. Książka powraca, a w raz nią cały arsenał baśni w nowym wydaniu!

Miałam już okazję recenzować pierwszy tom powieści o przygodach poszukiwacza skarbów – Jakubie Recklessie i z miłą chęcią powitałam drugi tom. Autorka zafundowała nam niemal dwa razy dłuższą podróż po drugiej stronie lustra. Dlatego każdy, kto czekał prawie rok na wydanie drugiego tomu powieści Cornelii Funke, powinien czuć się usatysfakcjonowany.

W kwestii przypomnienia, Jakub w „Kamiennym ciele”, starał  się powstrzymać działanie klątwy kamienia, która trawiła jego młodszego brata. Po wielu trudach wraz z Lisicą, rudowłosą i nieco nieokiełznaną dziewczyną posiadającą zdolność metamorfozy w zwierzęcą postać, udaje mu się odczarować  Willa, płacąc jednak wysoką cenę.  Jakub bowiem zadziera z dwoma najpotężniejszymi istotami w krainie – czerwoną i czarną nimfą.

I tu właśnie rozpoczyna się akcja „Nieustraszonego”. Jakub wszelkimi sposobami stara się powstrzymać tykający zegar przybliżający go do śmierci. Klątwa nimfy wydaje się być nieubłagana, nie potrafią powstrzymać jej najpotężniejsze  magiczne artefakty, w których odnajdowaniu specjalizował się nasz bohater. Nie chcę jednak zdradzać fabuły, ani pomniejszać jej wartości ponieważ książka Cornelii Funkę, choć pełna przygód, magii i zagadek wyróżnia się przede wszystkim urokiem. „Nieustraszony” to odrobinę brutalna, momentami melancholijna ucieczka przed – rzeczywistością. Świat po drugiej stronie lustra mimo, że baśniowy i pociągający jest też bardzo niebezpieczny. Odbiera mu siły życiowe, nadzieje, szanse na miłość…

Cornelia Funke jest wytrawną znawczynią świata fantastyki, mitów i legend. Potrafi zgrabnie wykorzystywać elementy znane ludziom bardziej ze świata popkultury np. dżina  utożsamianego współcześnie z disneyowskim towarzyszem Aladyna, i odszukiwać jego korzenie, które  adaptuje na własny użytek. Wróćmy do przykładu dżina, który pochodzi z kultury muzułmańskiej i oznaczą ducha (częściej złego), stworzonego też raczej z ognia niż wesołych obłoków znanych z bajek dla dzieci. Autorka przerabia owego stwora na nordycki styl, czyniąc z niego brutalnego i przerażającego stwora, którego zresztą Jakub uwalnia wiedząc, że może nie przetrwać spotkania z duchem – krew nordyckiego dżina, potrafi jednak przełamywać większość klątw, dlatego bohater postanawia zaryzykować. Czy skutecznie? Tego już nie zdradzę.

Prawdziwą gratką są również ilustracje pomagające nam wczuć się w mroczny świat dziwów i magii. Wykonała je sama autorka i muszę przyznać szczerze, że nie pamiętam już, kiedy miałam okazję zagłębić się w książkę z ilustracjami.

Jestem więcej niż zadowolona z lektury. Znów zagłębiłam się w baśnie, jakich dotąd nie znałam. Spotkałam niezwykłe stwory i zjawiska świata po drugiej stronie lustra. Obserwowałam jak Jakub mierzy się z morderczym wyścigiem o życie i jak cała sytuacja zagrożenia wpłynęła na jego relacje z Lisicą. Wydarzenia w które wplątuje się Jakub przy okazji poszukiwania lekarstwa, podobnie jak w poprzednim tomie zyskują zasięg globalny. Królowie, zarówno ci pod ziemią jak i na niej będą drżeć o swój los, ponieważ przedmiot poszukiwań Jakuba już raz dotkliwie zmienił bieg historii.

Szczerze polecam zagłębienie się w historię „Reckless” właśnie od pierwszej części ponieważ wiedza, o dawnych wierzeniach, kulturze i mitologii świata, którą serwuje nam w swoich książkach autorka jest jednym z niemieckich skarbów narodowych. O samej zaś autorce, mówi się, że jest „niemiecką Rowling”. Choć moim zdaniem urok książek Funke,  wyprzedza nawet  przygody słynnego czarodzieja.

Recenzję pierwszej części znajdziecie pod poniższym linkiem.

http://louloublog.pl/miedzynarodowy-bestseller-cornelii-funke-reckless/