S.E.K.R.E.T.

S.E.K.R.E.T.

S.E.K.R.E.T. – L. Marie Adeline. Do napisania S.E.K.R.E.T.U . autorkę skłoniła popularność trylogii o niejakim Christianie Greyu. O ile jednak prozie E.L. James łatwo zarzucić tzw. Grafomanię, tak w przypadku L.M. Adeline jest to zupełnie nie na miejscu.

 

 

Cassie, młoda wdowa, trafia w ręce tajemniczej organizacji, która pomaga kobietom w realizowaniu najskrytszych fantazji seksualnych. Gdy wkroczy w świat głębokich doznań erotycznych i ekscytujących nowych wyzwań, minie skrępowanie i dadzą o sobie znać głęboko skrywane potrzeby. Potrzeba tylko kogoś, kto umiejętnie zaspokoi powściągane dotąd żądze.”

Opis intryguje, ale nie oddaje nawet w połowie zaciekawienia, jakie ogarniało mnie w trakcie lektury. Mamy tu do czynienia z ciekawą, choć zwykłą (i dlatego niewątpliwie bliską wielu z nas) dziewczyną po 30-stce. Cassie poznajemy w pracy. Jest kelnerką, której najlepszym przyjacielem jest… szef. Stopniowo poznajemy jej sytuację życiową, nieco historię, psychikę, temperament. Potem jej fantazje i to, do czego jest naprawdę zdolna i o czym marzy… Narracje jest prowadzona z punktu widzenia głównej bohaterki i nie skupia się na wyuzdanych opisach scen erotycznych, a doznaniach, odczuciach, obawach i przeżyciach Cassie. Dla mnie to dużo bardziej wartościowe niż przenoszenie porno obrazów na papier. ;)

S.E.K.R.E.T.  nie jest typowym płytkim erotykiem. Choć kolejne kroki stawiane przez członkinię organizacji pozornie dotyczą sfery seksualnej, to w rezultacie mają odzwierciedlenie w całej kobiecej osobowości. Organizacja daje kobietom poczucie bezpieczeństwa i przynależności, inscenizuje spotaknia. Bohaterka poprzez kolejne miłosne doznania odkrywa siebie, po latach stagnacji zaczyna wreszcie żyć. Odzyskuje swoją kobiecość, rozkwita. Przekłada się to na wszystkie dziedziny jej życia, które z pewnością nie będzie już takie samo.

Książka mimo, że bardzo kobieca, znajdzie sympatyków również wśród czytelników płci męskiej. Może nawet pomoże im stać się lepszymi – bardziej rozumiejącymi kobiece potrzeby i oczekiwania kochankami.

Co do samej fabuły… cóż niecierpliwie czekam na kontynuację losów Cassie!