Przykry początek – Seria niefortunnych zdarzeń

Przykry początek – Seria niefortunnych zdarzeń

„Przykry początek” Daniela Handlera (alias Lemony Snicket), to pierwsza książka z cyklu „Seria niefortunnych zdarzeń”. Autor zaskakuje nas czarnym poczuciem humoru i już na wstępnie ostrzega – książka nie należy do wesołych.

 

 

 

Opowiada historię trójki rodzeństwa, którym splot niefortunnych zdarzeń wywraca życie do góry nogami. Na pierwszych kartach książki pisarz ironizuje uprzedzając czytelnika – jeśli szuka on lektury ze szczęśliwym początkiem, środkiem i zakończenie – wybrał źle.

 

 


Bohaterowie „Przykrego początku” to rodzeństwo Baudelaire, Wioletka, Klaus i Słoneczko. To bardzo inteligentne i obdarzone urodą dzieci. Wioletka najstarsza z rodzeństwo zachwyca ładnym wyglądem i bystrym umysłem. Klaus, dwunastolatek w okularach, każdą wolną chwilę spędzała na czytaniu, dzięki czemu przewyższa intelektem rówieśników. Słoneczko to mała dziewczynka, na temat której dowiadujemy się tylko tyle, że jest rozkoszna, a braki w wieku i wzroście nadrabia ostrymi ząbkami. W życiu rodziny Baudelaire wszystko układa się dobrze do czasu pechowego zdarzenia, zmieniającego bieg wypadków w serię nieszczęść. Sielankę burzy śmierć państwa Baudelaire. Dom rodzinny Baudelaire spłonął w strasznym pożarze, rodziców nie udało się uratować. Dzieci wyjechały w tym czasie na wycieczkę, co pozwoliło ocalić im życie. Wiadomość o tragicznym wypadku przekazuje bezemocjonalnie Pan Poe, bankier rodziny. Rodzeństwo pozostaje samo w wielkim nieprzyjaznym świecie. W zasadzie to nie do końca samo. Dziedziczą po zmarłych krewnych ogromny majątek, co przysparza im wielu h kłopotów i ściąga na nich nieszczęście. Owo nieszczęście to daleki krewny – Hrabia Olaf. Mężczyzna zostaje opiekunem prawnym dzieci, oczywiście nie z powodu dobrego serca i troski. Zależy mu tylko i wyłącznie na fortunie i wzbogaceniu się. Dzieci trafiają do obskurnej nory krewnego, gdzie dostają jedno łóżko, muszą ciężko pracować i znosić upokorzenia ze strony opiekuna. Hrabia Olaf to aktor, alkoholik i bardzo zły i brzydki człowiek. Wpada w szał kiedy dowiaduje się, że majątek dzieci pozostanie pod pieczą banku do chwili osiągniecia przez Wioletkę dojrzałości. Stara się za wszelką cenę dobrać do fortuny podopiecznych. Wymyśla chytry plan, mający na zawsze pozbawić Baudelairów ich pieniędzy. Jedyną osobą, która sprzyja rodzeństwu jest Sędzina Strauss. Pozwala małym przyjaciołom korzystać ze swojej wielkiej prawniczej biblioteki, co w przyszłości ocali im życie.
Kulminacją niefortunnych zdarzeń jest sztuka teatralna, którą wystawia Hrabia Olaf. Angażuje w nią dzieci, Sędzinę Strauss i swoich okropnych przyjaciół. Pozornie błahe przedstawienie może zmienić bieg wypadków i pogorszyć życie młodych Baudelairów jeszcze bardziej. Czy dzieciom uda się odkryć niecne zamiary opiekuna? Czy zły los się odwróci? Czy przewyższą inteligencją przebiegłego krewnego? Tego nie zdarzę, sprawdźcie sami. Jedyne co mogę przyznać, to iż na pewni nie żałuję, że nie posłuchałam autora i nie wybrałam przyjemnej lektury. Książka bawi, zaskakuje, przeraża i wzrusza jednocześnie. Czarny humor i ironiczny styl dodają jej uroku i wyróżniają na tle innych pozycji czytelniczych.