Przetworzone jedzenie uzależnia

Przetworzone jedzenie uzależnia

Przetworzone jedzenie uzależnia. Czasami mówimy, że „jedzenie nas wciąga”, jak na przykład chipsy czy fistaszki – chcemy więcej i więcej i jemy dotąd aż zobaczymy dno w opakowaniu. Z czego to wynika? Z czystej pazerności, z obżarstwa czy z braku samokontroli?

 


Czy jedzenie może uzależniać?

 

Zdaniem wielu lekarzy zdecydowanie tak, a przyczyn ciągłego objadania się należy szukać w naszym mózgu. Naukowcy sugerują, że biochemia mózgu osób uzależnionych od narkotyków i objadających się jest zaskakująco podobna. Potwierdzają to najnowsze badania opublikowane na łamach „American Journal of Clinical Nutrition”, które udowadniają, iż wysoko przetworzone produkty spożywcze w naszej diecie sprawiają, że sięgamy po kolejnego gryza, kolejne opakowanie czy kolejny łyk.

Naukowcy z Ośrodka Zapobiegania Otyłości w Dziecięcym Szpitalu w Bostonie, wykorzystali obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego, aby obserwować aktywność mózgu 12 mężczyzn cierpiących na nadwagę lub otyłość w cztery godziny po zjedzeniu posiłku. Czas ten jest kluczowy dla zachowań podczas następnego posiłku. Mężczyznom zmierzono także poziom cukru we krwi i poziom odczuwania głodu.

W ramach eksperymentu uczestnicy badania spożywali dwa rodzaje koktajli, które miały identyczny smak i taką samą kaloryczność, a jedyna różnica polegała na tym, że jeden z nich składał się z węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym, a drugi – z węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym. I co się okazało?

Jedzenie o wysokim indeksie glikemicznym (biały chleb, biała mąka czy biały ryż) pobudza ośrodek łaknienia, a to z kolei skłania nas do sięgania po pokarm częściej, niż jest to potrzebne. Co więcej, tego rodzaju żywność stymuluje obszary nagrody w mózgu, które odgrywają ważną rolę w procesie uzależniania się. To sugeruje, że niektóre pokarmy mogą działać jak narkotyki.

Powszechnie wiadomo, że produkty o wysokim indeksie glikemicznym powodują gwałtowny i krótkotrwały wzrost poziomu cukru we krwi, co pobudza trzustkę do produkcji większej ilości insuliny. Po zjedzeniu białych bułeczek, czy chipsów poziomu cukru w organizmie gwałtownie spada i pojawia się hipoglikemia. A wraz z nią stajemy się rozdrażnieni, głodni, brak nam chęci do działania, odczuwamy zaburzenia koncentracji. Aby poprawić sobie nastrój i zwalczyć głód, sięgamy po jedzenie, które szybko poprawi nam samopoczucie, a więc… żywność o wysokim indeksie glikemicznym. W ten sposób powstaje błędne koło. Przez takie wahania w zmianach nastroju najczęściej nie zastanawiamy się nad tym, co spożywamy, najważniejsze jest, aby szybko poprawić sobie samopoczucie i zabić głód.

Co zatem zrobić? Należy ograniczyć spożywanie węglowodanów o wysokim indeks glikemicznym – białe pieczywo, ziemniaki – to pomaga kontrolować apetyt. 

Produkty o wysokim indeksie glikemicznym:

dojrzałe banany, arbuz, chipsy, pieczywo francuskie, biały chleb, pszenny chleb, chrupki pszenne, daktyle suszone, frytki, glukoza, fasola szparagowa, kleik ryżowy, kasza jaglana gotowana, maltoza, marchewka długo gotowana, mąka kukurydziana, płatki kukurydziane, płatki owsiane błyskawiczne, płatki ryżowe, popcorn, proso, biały ryż, ziemniaki.

Źródło – Ekologia.pl