Pokusa – namiętny i krwawy thriller w sielankowej narracji

Pokusa – namiętny i krwawy thriller w sielankowej narracji. Lee Daniels to reżyser specyficzny. Lubi wzbudzać emocje, a pozyskanie największych nazwisk Hollywood nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. Tym razem na ekranie kuszą nas  Matthew McConaughey, Zac Efron, John Cusack pod przewodnictwem intrygującej jak nigdy dotąd Nicole Kidman.

 

 

 

 

 

O ile „Hej, Skarbie” – poprzedni, oscarowy film tego reżysera epatował patologicznymi dialogami, to w „Pokusie” Daniels stawia na obraz. Scenariusz „Pokusy” oparty jest na powieści Pete’a Dextera i mimo, że polski tytuł pozornie ma się nijak do oryginału  – „Paperboy”, to sam film w pełni broni interpretacji polskiego dystrybutora, a może nawet bardziej oddaje klimat filmu…

 

 

Historię opowiada Anita (Macy Gray), która przez lata była służącą w domu Jansenów.  Jest rok 1969, Floryda, upał aż kapie z nieba. Dziennikarz „The Miami Times”  Ward Jansen (Matthew McConaughey) w towarzystwie czarnoskórego partnera (David Oyelowo) powraca po latach do rodzinnego miasteczka, by zbadać sprawę morderstwa tutejszego szeryfa. Wyrok w sprawie zapadł już dawno, ale jest ktoś, kto twierdzi, że skazany na śmierć Hillary  Van Wetter (John Cusack) jest niewinny. O owej niewinności jest głęboko przekonana… epistolarna narzeczona skazańca – blond lalunia Charlotte Bless (Nicole Kidman). Panna Bless ma nietypowe upodobanie co do mężczyzn, od lat pisuje bowiem listy z więźniami. W znanym sobie tylko z listów i zdjęć Van Wetterze, jak twierdzi, odnalazła prawdziwą miłość.  W śledztwie pomaga Wardowi i Charlott młodszy brat dziennikarza Jack Jansen (Zac Efron), który od pierwszego wejrzenia zakochuje się w kiczowatej i dużo starszej od siebie blondynce.

W moim odczuciu film można podzielić na trzy rozdziały: sielanka, nagi erotyzm, thriller. Początkowo odebrałam to jako swoistą słabostkę filmu, ale z drugiej strony, to uczyniło go tak zaskakującym! Reżyser przez cały film podtrzymuje ciekawość widza.

Można się pokusić o stwierdzenie, że jest to opowieść o prawdziwej Ameryce – dziwnej, rozwarstwionej, w tym na czarnych i białych, na dobrych i złych, przy czym nigdy nie wiesz, jaką ciemna stronę skrywają. Akcja dwukrotnie przenosi się na bagna, gdzie ze swoimi kobietami i dziećmi żyją łowcy krokodyli. Daniels pokazuje wyrzutków społeczeństwa, szaleńców, czarnych dobrych i złych, białych rasistów i tolerancyjnych, homoseksualistów i więźniów opinii, głupotę i obłudę, przedsiębiorczość i chciwość, wyuzdanie i czystość, a wszystko to miesza się ze sobą w trudnych do wydzielenia proporcjach.  Wyłączając słabość Jacka do Charelotte, nic tu nie jest oczywiste.

Wielkie nazwiska robią swoje. Obsada aktorska, która spisała się oscarowo jest zdecydowanie najmocniejszym atutem filmu. Rola Macy Gray przywołuje kreację Violi Davis ze „Służących” i nie jest to bynajmniej zarzut. Subtelna i jednocześnie wyjątkowo ważna rola narratora nie pozwala oskarżyć o kopiowanie.

McConaughey  znów udowadnia, że role zmęczonych życiem facetów wychodzą mu nad wyraz dobrze, zaś Zac Efron zrywa z wizerunkiem disneyowskiego chłopca (oby na stałe).

 

Nicole Kidman w pozornie drugoplanowej roli  infantylnej, ale przebiegłej, wyzywającej, lecz wiernej, podległej mężczyznom, ale jednocześnie wyzwolonej piękności, gra w rzeczywistości gra na ekranie pierwsze skrzypce. Niewątpliwie ta rola mocno wpisze się w jej dorobek artystyczny, a scena pierwszej wizyty w więzieniu stanie się kultowa jak ta z Sharon Stone w „Nagim instynkcie”.

 

 

Nie wiem czy „Pokusa” ma realną szansę stać się filmem kultowym, (poza wspomnianą sceną), ale na pewno jest to propozycja warta skuszenia się na seans ;) Polecam.

 

Polski trailer filmu: