„Podejrzane nosiły Louboutiny”

O kim mowa? O włamywaczkach z grupy „Bling Ring”, postaciach najnowszego filmu Sofii Coppoli. „Bling Ring” to niesamowita historia, która wydarzyła się naprawdę  na przedmieściach gorącego Los Angeles. Coppolę do nakręcenia filmu zainspirował artykuł z Vanity Fair, opisujący serię włamań do domów młodych gwiazd Hollywood. Była zaskoczona, że nikt przed nią nie wpadł na pomysł zekranizowania tej historii.


Nicki, Marc, Rebecca, Sam i Chloe mieszkają w słonecznym, pełnym blichtru i sław LA. Są bezgraniczni zapatrzeni w gwiazdy i ich styl życia. Chodzą na najbardziej prestiżowe imprezy w mieście, spędzają godziny nad swoim wyglądem i wizerunkiem. Wszystko po to, aby choć na chwilę poczuć się, jak swoi idole. Fascynacja światem gwiazd prowadzi do szalonego i niebezpiecznego pomysłu – „Aby sięgnąć gwiazd, wystarczy wejść do ich domów”. Wchodzą. I to nie raz czy dwa. Grasują po domach najbogatszych i najpopularniejszych przez ponad rok. Znani w mieście jako „Bling Ring”, „odwiedzają” największe sławy młodego  Hollywood: Paris Hilton, Lindsay Lohan, Orlando Blooma, Mirandę Kerr . W domu Paris Hilton czują się, jak lokatorzy, udaje im się włamać do jej rezydencji kilka razy. Wyrachowani, bezwzględni, interesowni, nie omijają żadnego celebryty. Śledzą każdy ich krok, korzystając z Facebooka, Google Maps i plotkarskich serwisów. Nie tylko rabują idoli, ale urządzają w ich domach imprezy i zapraszają znajomych. Ich marzenia się spełniają. Louis Vuitton, Balmain, Prada, Herve Leger –  najszlachetniejsze marki  w zasięgu ręki – zupełnie za darmo! Gdy czują się zupełnie bezkarni, sen się kończy. Jakim sposobem tak długo działali i w jaki sposób wpadli, zobaczycie w filmie. Historia bardzo wciąga i niestety przeraża. Młodzi ludzie pozbawieni wartości, autorytetów, zrobią wszystko dla kilku chwil sławy. Nawet sam proces w sądzie jest dla nich wydarzeniem medialnym i okazją do wypromowania własnej osoby.

Młodzi aktorzy, którzy grają główne role bardzo pozytywnie zaskakują. Są niesamowicie wiarygodni i imponują dojrzałością aktorską. Momentami mamy wrażenie, jakbyśmy oglądali film dokumentalny lub byli uczestnikami obserwowanych wydarzeń. Emma Watson występuje w roli, zepsutej, aroganckiej i wyzywającej dziewczyny. W niczym nie przypomina ułożonej i grzecznej Hermiony , z którą jest wciąż jeszcze kojarzona.

„Bling Ring” to zdecydowanie film wart obejrzenia, zaskakuje, bawi,  ale jednocześnie daje do myślenia. Nie tylko ze względu na porywającą fabułę ale również wnioski jakie z niego płyną. Czy żyjemy w pozbawionym wartości, materialistycznym i pustym świecie? Końcówka filmu trochę przeraża nasuwającą się odpowiedzią na to pytanie. Sprawdźcie sami!