Pamiętajcie o naładowaniu komórki, tabletu i laptopa przed lotem do USA!

Pamiętajcie o naładowaniu komórki, tabletu i laptopa przed lotem do USA!

Pamiętajcie o naładowaniu komórki, tabletu i laptopa przed lotem do USA! Dlaczego? Bo to może być bomba.
Rozładowane urządzenia elektroniczne, których nie uda się włączyć na prośbę pracowników lotniska, nie będą mogły zostać wniesione na pokład samolotu lecącego do USA – ogłosiła amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Transportu (TSA).

 


Zakaz wnoszenia na pokład samolotów transatlantyckich rozładowanych urządzeń jest jednym ze środków wprowadzanych w ramach zaostrzania kontroli bezpieczeństwa na lotniskach na Bliskim Wschodzie i w Europie, o których 2 lipca w oficjalnym oświadczeniu poinformował szef amerykańskiego resortu spraw wewnętrznych Jeh Johnson.

Władze USA się obawiają, że tablety, laptopy, telefony komórkowe czy inne urządzenia elektroniczne mogą zostać użyte jako bomby. Resort bezpieczeństwa wewnętrznego, w którego skład wchodzi TSA, zalecił również władzom lotnisk w Europie i na Bliskim Wschodzie kontynuowanie szczegółowej kontroli obuwia oraz bagażu pasażerów udających się do Stanów Zjednoczonych – podała amerykańska telewizja ABC News.

Według AFP władze amerykańskie obawiają się ataków terrorystycznych, ponieważ sytuacja na Bliskim Wschodzie jest niestabilna, a w Waszyngtonie trwa postępowanie przeciwko Ahmedowi Abu Chattali – Libijczykowi podejrzanemu o udział w ataku na konsulat USA w Bengazi we wrześniu 2012 roku.

Najwięcej obaw budzi możliwość dokonywania zamachów na kursujące między Europą i USA samoloty pasażerskie przez terrorystów legitymujących się paszportami państw zachodnich.

Źródło – Gazeta Wyborcza.