Nieulotne – emocje, symbole, lekkość i „rak”…

Nieulotne – emocje, symbole, lekkość i „rak”…

Nieulotne – emocje, symbole, lekkość i „rak”… Tak najkrócej można określić najnowszy film Jacka Borcucha. Film zaczyna się niezwykle, sielankowo i ciepło. Całość atmosfery podkreślają piękne zdjęcia Hiszpanii. Film jest niezwykle pięknie sfotografowany. Moim zdaniem to jeden z najlepiej sfilmowanych polskich filmów. Ujęcia są długie, wystudiowane i pięknie skadrowane. To niewątpliwa zasługa Michała Englerta („33 sceny z życia”, „Sponsoring”), który został nagrodzony w Sundance właśnie za zdjęcia do „Nieulotne”. Muzykę skomponował Daniel Bloom („TuliPany”, „Wszystko co kocham”). W filmie będzie też można usłyszeć utwory gwiazd nurtu dream pop – Cocteau Twins i Beach House.

 

 

 

 

 

O czym opowiada film? „Nieulotne” to pulsująca emocjami historia miłości Michała (Jakub Gierszał) i Kariny (Magdalena Berus), pary polskich studentów, którzy poznają się i zakochują, pracując razem w słonecznej Hiszpanii. Beztroski wakacyjny romans zostaje przerwany przez dramatyczne wydarzenie, które na zawsze odmienia życie bohaterów. Jak rak….

Para od tej pory będzie Karina i Michał przezywają, to co się stało. Trawią, przepracowują ból, każdy na swój sposób, w swoim tempie. Odsuwają się od siebie, nie mogąc sobie poradzić z traumą, jednak tym bardziej  ich do siebie ciągnie. Zwłaszcza Michała do Kariny. To on potrzebuje przebaczenia, wsparcia, miłości. Desperacko potrzebuje bliskości. Dzięki jej uczuciu, on będzie mógł sam sobie wybaczyć i zyska nowe życie bez wyrzutów sumienia.

Gra aktorska w „Nieulotne” jest bardzo oszczędna. Dialogi są ograniczone do minimum. Widz ma za zadanie patrzeć, odbierać akcję filmu poprzez obraz, zmysłami. Jakub Gierszał jest w „Nieulotnych” świetny, podołał postawionemu przed nim trudnemu zadaniu aktorskiemu. W jego grze można dopatrywać się młodego Ala Pacino z „Narkomanów” Jerry’ego Schatzberga i Jean-Paula Belmondo z „Do utraty tchu”. Te dwie postaci są tragiczne, stracone. W miłości szukają ucieczki.  Dodatkowo całego klimatu dopełnia unikalna stylizacja, detale – retro motocykl, kurtka, sweter, uczesanie.

Bardzo dobrze wypadła tez Magdalena Berus. To jej – po „Bejbi Blues” – drugi film. Gra tu zupełnie inaczej. Nie jest ukryta za wymyślnymi stylizacjami, powierzchownymi dialogami. Jest tu bardziej rzeczywista, bliższa, mocno stąpająca po ziemi.

Cala akcja filmu obudowana jest wokół Kariny i Michała. Reszta jest bardzo mało widoczna, w zasadzie nieistotna. Zarówno inni aktorzy, jak i całe tło historii. Przez chwilę widzimy Joannę Kulig i Andrzeja Chyrę. Kilkoma zdaniami potrafią przytrzymać uwagę widza, jednak szybko znikają.

Jeżeli chodzi o zakończenie, jest ono otwarte. Reżyser nie podaje nam jednoznacznego tropu. Każdy może odczytać je na swój sposób. Dla mnie jest to film o życiu. O trudnych przypadkach, wyborach i zwrotach, który każdy może napotkać na swojej drodze. A co najważniejsze jest to film o wybaczeniu. Ale takim dojrzałym, świadomym, do którego trzeba dojrzeć. Do tego potrzebna jest oczywiście miłość. Bez niej ani rusz :)

„Nieulotne” jest filmem docenionym. Jury festiwalu w Sundance uhonorowało Michała Englerta za najlepsze zdjęcia. Z wyborem tym w pełni zgadza się amerykańska prasa. Screen Daily wychwala „Nieulotne” za „piękno, styl” oraz „elegancję, z jaką uchwycono istotę miłości”. The Hollywood Reporter przewiduje, że „film ma zapewniony sukces w kinach”. Jeszcze przed startem imprezy serwis Worldsmovies zaliczył polską produkcję do TOP 10 najciekawszych tytułów festiwalu.

 „Nieulotne” to drugi z rzędu film Borcucha wybrany do selekcji festiwalu Sundance, co niewątpliwie – wraz z otrzymaną nagrodą – jest wielkim sukcesem reżysera i znaczącym osiągnięciem polskiego kina na arenie międzynarodowej. Do polskich kin film „Nieulotne” wejdzie 8 lutego.

Oficjalny fanpage filmu „Nieulotne”: http://www.facebook.com/Nieulotne

Trailer filmu „Nieulotne”: