H. J. Rahlens – Nieskończoność

H. J. Rahlens – Nieskończoność

H. J. Rahlens – „Nieskończoność”. Zapomnij o roku 2013. Zapomnij o czasie, bo to naprawdę historia „Poza czasem”!

 

 

 

 

„Nieskończoność” to kolejna odsłona serii, której jedynym wspólnym mianownikiem jest wątek czasu, podróży w czasie i…miłość oczywiście. :)

Jeśli już jednak trzymać się jakiś dat, to podam rok 2264, od którego wszystko się rozpoczyna. Futurystyczny świat, który jest w niej przedstawiony jest pełen nowych wynalazków. Należą do nich między innymi androidy (roboty wyglądające jak ludzie), Cyklop (encyklopedia przechowująca informacje zarówno o dotychczasowych osiągnięciach technologicznych jak i o ludziach), czy mózgołącze (zaawansowany i rozwinięty odpowiednik ludzkiego mózgu). W tej epoce żyje także Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni student historii i tłumacz wygasłego już języka niemieckiego – główny bohater książki. Dostaje on misję przetłumaczenie pamiętnika nastolatki żyjącej w XXI wieku (tak się składa, że wiek ten jest jego specjalizacją). Oprócz tego, zostaje również poproszony o testowanie gry, która przenosi go w świat z tamtych lat. Będąc w nim, zaczynają spotykać go różne dziwne sytuacje związane podejrzanie blisko z dziewczynką z pamiętnika… Czy to tylko jego wyobraźnia, czy może coś jeszcze? Przekonajcie się sami, sięgając po ten tytuł.

 

Niemal każdy człowiek żyjący w świecie XXIII wieku jest „bohaterem”. Ludność zmalała do takiego poziomu, że każdy mieszkaniec otoczony jest ścisłą opieką, dba się o jego rozwój i zakłada przyszłe obowiązki. Można się nawet pokusić o odrobinę totalitarnych zapędów w tym technokratycznym ustroju, w którym duży nacisk kładzie się np. na posiadanie potomstwa. Jest to jeden z racjonalnych składników ówczesnych ludzi i w ich sytuacji całkiem zrozumiały. Muszę tutaj od razu dodać, że ludzie opisywani przez Rahlens nie są nudni, czy racjonalni do bólu. W książce znajdziemy bowiem wiele wzmianek o imprezach i klubach. Racjonalna postawa jest tu wyrażona w bardziej subtelny sposób i musze przyznać, że autorka zaimponowała mi umiejętnością wykreowania całego społeczeństwa, w którym przestawiono sposób myślenia na inny tor. Takich motywów znajdziecie w „Nieskończoności” bardzo dużo. Na pewno zwrócicie uwagę na to, że nieco dziwnie czyta się o rzeczywistości, w której żyjemy z perspektywy kogoś przyszłego historyka amatora. Przedmioty, których używamy na co dzień. Nasze postrzeganie miłości, poczucia obowiązku i rodziny, będzie przedmiotem czasem pobłażliwych, a czasem wyrażających szczere zainteresowanie dysput, tak jak my zastanawiamy się nad tym, jak to było w średniowieczu lub mówiąc wprost, gdy mówimy o czymś zacofanym, że jest jak ze średniowiecza.

 

„Nieskończoność” to coś więcej niż książka. To również swoisty eksperyment psychologiczny i gra z czytelnikiem. Nie traćcie czujności podczas czytania powieści H. J. Rahlens! Wystarczy, że autorka pozbawia czytelnika kontroli nad upływającym czasem, bo mnie ta książka wciągnęła na cały dzień. I wcale tego nie żałuję.