Nie będzie niczego

Nie będzie niczego

Nie będzie niczego. Ale tak naprawdę. Słowa Kononowicza staną się ciałem. Kiedy? Dzieci urodzone dziś, nie poznają naszej planety tak, jak znamy ją my. Bez czego będą musiały się obejść?

Już za 20 lat…

skończą się

zasoby antymonu, srebra i indium. Wszystkie te pierwiastki mają bardzo szerokie zastosowanie we współczesnym przemyśle (a srebro jest również szlachetnym metalem inwestycyjnym). Używa się ich m.in. do produkcji baterii, paneli słonecznych, ekranów dotykowych. Antymonu starczy nam na 7 lat, indium na 11 a srebra na 16.

Za 50 lat ubytki obecnych surowców będą już znaczne. W ciągu 30-37 lat skończą się pokłady miedzi oraz dostępne dziś i ekonomicznie opłacalne zasoby ropy i gazu. Węgla kamiennego starczy na dziesięć lat dłużej. W czasie, gdy staną ostatnie kopalnie węgla skończy się też tantal (dziś wykorzystywany m.in. przy produkcji telefonów komórkowych) oraz tytan (wszechstronnie stosowany, np. przy budowie samolotów). Jednak co gorsze, mniej więcej około roku 2050, za mniej niż 40 lat, zniknie jedna trzecia roślin lądowych oraz gatunków zwierząt. Powód? Zmiany klimatyczne, które dziesięć lat później doprowadzą do niebezpiecznego ocieplenia na Ziemi o około 2 stopnie C.

Dziś narodzone dziecko będzie żyło w świecie, w którym wspomnieniem będzie rolnictwo, jakie dziś znamy – tereny uprawne skończą się za około 67 lat. 10 lat później znikną także indonezyjskie lasy deszczowe. Za 75-79 lat nie będzie aluminium (używanego w transporcie czy do produkcji opakowań) ani fosforu (składnik nawozów sztucznych). Za mniej więcej 80 lat znikną rafy koralowe.

W przypadku lasów deszczowych czy raf koralowych, to czarny scenariusz. Jeśli idzie o zasoby ropy czy gazu – uwzględnia on dziś dostępne i opłacalne w wydobyciu złoża, przy założeniu prawdopodobnego wzrostu zapotrzebowania na energię. Natomiast wyczerpanie się złóż minerałów nie oznacza także końca świata – można przypuszczać, że np. metale, które są dziś stosowane w przemyśle, wkrótce zostaną zastąpione przez inne materiały, których jest pod dostatkiem.

Żródła danych to m.in.: UN TEEB, US Geological Survey, BP, London Metal Exchange