Miłość w XXI wieku

Miłość w XXI wieku

Czy ktoś pamięta bohaterki kultowego serialu „Sex w wielkim mieście” i ich rozterki miłosne? Niektórym serial może wydawać się nieco absurdalny i infantylny ale temat jest wyjątkowo uniwersalny. Pomimo, że żyjemy w dobie Internetu gdzie komunikacja między ludźmi teoretycznie powinna być prostsza, ludzie nadal mają problem ze znalezieniem swojej drugiej połówki.

Żyjemy w coraz większym pośpiechu, jesteśmy przyklejeni niemalże do ekranów monitorów i poznanie nowych osób staje się wręcz mission impossible. Postaraj się odpowiedzieć sobie na pytanie ile osób poznałeś/poznałaś przez Internet? Dużo? Czy częściej rozmawiasz przez komunikatory czy na żywo „twarzą w twarz”? No właśnie. Nic dziwnego, że miłość w XXI wieku przeniosła się do Internetu.

Ludzie, którzy nie poznali swojej drugiej połówki w liceum lub na studiach są w kiepskiej pozycji zważywszy na Instagramową modę na zdjęcia ze ślubów, dzieci na Facebooku itd. Nie chcą być wiecznymi singlami ale nie mają zupełnie czasu na wyjścia ze znajomymi a co dopiero na poznawanie nowych osób lub nie wiedzą jak podejść do tematu. Bywa też tak, że parcie ze strony znajomych, rodziny czy czasem po prostu moda na portalach społecznościowych potrafi skłonić osoby chcące pozostać samotne do zmiany swojej decyzji.

Aplikacje i serwisy nowoczesnego podrywacza”

tinderella-628

Ostatnio jadąc autobusem zobaczyłam dziewczynę która pomiędzy przegryzaniem kanapki której nie zdążyła zjeść w domu przeglądała Tindera (Tinder- to aplikacja która pozwala na zawarcie nowych znajomości z ciekawymi ludźmi z Twojej okolicy. Muśnij ekran w prawo, aby polubić osobę, lub w lewo, aby ją pominąć. Jeśli osoba ta odwzajemnia Twoje zainteresowanie – mamy parę! Z dobraną w ten sposób parą możesz pogadać na czacie lub podzielić się momentem wysyłając zrobione właśnie zdjęcie do wszystkich swoich par). Kiedyś się mówiło, że osoby które uciekają się do zapoznawania nowych osób w Internecie są po prostu żałosne ale teraz wszystko się zmieniło. Dziewczyna którą widziałam to nie była sierotka Marysia, ubrana w babcine ciuchy tylko bardzo atrakcyjna osoba. Używanie tego typu aplikacji stało się czymś zupełnie naturalnym. Zaakceptowaliśmy fakt, że nie mamy na nic czasu i to najszybsza i najprostsza metoda aby poznawać nowych ludzi. Większość moich koleżanek używa tej aplikacji i to co kiedyś było uznawane za żałosne czyli „podryw w Internecie” stało się czymś zupełnie normalnym.

large (3)

Jeszcze kilka lat temu kiedy Ewa Drzyzga w „Rozmowach w toku” pytała ludzi o to, jak poznali się przez Internet – ludzie to obśmiewali. No przecież jak można kogoś poznać przez Internet kogo nigdy się nawet nie widziało! Nie da się zakochać przez wysyłanie komuś wiadomości! A jednak. Dziś już nikt się nie śmieje, co poniektórych tylko zaskakuje że takie związki faktycznie się rozwijają. Obecne portale randkowe zamieniono w aplikacje a hasło „randkowanie” zamieniono na niezobowiązujące „poznawanie”. Systemy te jednak nie zawsze oparte są na wymianie zdań między użytkownikami i faktycznym poznawaniu się ale na oglądaniu swoich zdjęć i ich ocenianiu- „jeśli Twój wygląd mi się nie podoba to Cię skreślam”. Serwisy również nie pytają o Twoje zainteresowania, hobby, czy wolisz brunetów czy blondynów, sushi czy pizze. Liczy się wygląd- to Twoja przepustka. Kiedy przychodzi moment że dwie osoby po ocenie zdjęć się „zaakceptowały” powstaje możliwość konwersacji. Tylko no właśnie co wtedy…. Skoro jesteśmy na tyle nieśmiali lub mamy tak mało czasu to czy naprawdę będziemy w stanie z kimś „pogadać” poprzez aplikację? Napisać coś na tyle sensownego o sobie, żeby druga strona nam odpisała? Jak zauważyłam z opowieści koleżanek – ich sposób używania tego typu serwisów ogranicza się do oceny zdjęć i czekania na cud. Większość facetów po prostu po tzw. „sprarowaniu” nic do nich nie pisze – w sumie nic dziwnego, bo dziennie one samy również były sprarowane z minimum 7 osobami. Tego typu aplikacje pozbawiają nas nie tylko możliwości spojrzenia komuś w oczy ale całej tej fantastycznej zabawy w flirtowanie, która również opiera się na obserwowaniu reakcji drugiej osoby. Czy więc naprawdę taki system się sprawdza?

large (7)

CHEMIA PO KABLU

Niektórym faktycznie się udaje. Znana vlogerka (essiebutton) 8 lat temu poznała swojego obecnego chłopaka Aslana poprzez czat internetowy. Ona mieszkała w Kanadzie a on w Wielkiej Brytanii. Po pół roku znajomości wyłącznie opartej na kontakcie poprzez wiadomości i Skype postanowili wybrać się na wyprawę po Stanach zjednoczonych (odwiedzili kilka miejsc w ciągu dwóch miesięcy). To miała być wyprawa ich „być albo nie być” razem. Szybko się okazało, że bardzo dobrze się rozumieją. Essie przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii i do dziś mieszkają razem i są szczęśliwi. Podobnie stało się w przypadku polskiej rodziny vlogerskiej (https://www.youtube.com/user/maniekRODZINKA) . Maniek i Dorotka również poznali się wiele lat temu przez Internet. Wystarczy na nich spojrzeć teraz ;-) Dwójka dzieci i wiele szczęścia.

large

To nie tak, że nikomu się nie udaje. Udaje się. Ale trzeba pamiętać o rozsądku. Skoro używam takiej aplikacji do poznania nowych ludzi to czy będę ufać tej drugiej osobie, że po wejściu w związek przestanie on już szukać po serwisach kolejnej? Czy faktycznie umiem kogoś na tyle dobrze poznać tylko patrząc na zdjęcia i zamieniając kilka zdań na jakiś temat?

Najpierw pokochaj siebie

Gdziekolwiek miłości nie będziesz szukać zacznij od szukania jej w sobie. To, że w końcu znajdziesz dla siebie kogoś kto Ci będzie mówił jaka szczupła jesteś, jakie masz piękne włosy, oczy itd. Nie wyleczy Twoich kompleksów. To, że będziesz miała z kim spędzać czas po powrocie do domu może nie wyleczyć Twojej samotności –ludzie w związkach potrafią czuć się samotni. To, że będziesz mieć chłopaka jako prywatnego ochroniarza na imprezach nie sprawi że nauczysz się samokontroli i dyscypliny. Zacznij od siebie. Przypatrz się ludziom którym w związkach faktycznie się udaje. Kobiety, które wyzbyły się zazdrości, są niezależne, nie wściekają się na swoich facetów i na pierwszy rzut okna mówi się o nich „perfekcyjne panie domu”. Jak to się stało? Jak to możliwe, że są szczęśliwe w wieloletnich związkach? Podobno przeciwieństwa się przyciągają –ale to nie do końca prawda ;-) Wierzę w to, że jeśli Ty będziesz emanować pozytywną energią takich ludzi tez do siebie będziesz przyciągać. Jeśli chcesz mieć sympatycznego faceta, sama stań się sympatyczna. Jeśli nie chcesz być w przyszłym związku zazdrośnicą , podbuduj swoją samoocenę- uwierz w siebie i swoje możliwości! Stań się kimś z kim sama byś chciała być. Pokochaj siebie krótko mówiąc ;-) Kiedy to zrobisz dasz szanse innym aby zrobili to samo.

large (2)

Wszyscy w życiu szukamy szczęścia i faktycznie czasem trzeba mu pomóc ale… nic na siłę ;-)

  • Ewa Plucińska

    Dużo w tym słuszności… teraz coraz popularniejszy jets tez chyba tinder ;)

  • Kamila Smolczyk

    Tak, chyba najlepiej po prostu poznawać ludzi w realnym świecie. Faktycznie te aplikacje zabierają całą zabawę i możliwość obserwowania reakcji drugiej osoby…. :(

  • Marta Chmielik

    Nie bójmy się kochać. A każdy z nas potrzebuje miłości, ale wolę klasycznie i tradycyjnie kogoś poznac.

  • Marta Miszczak

    Fajny tekst!!!