Love boutique

Love boutique

Zapomniałam na świeżo, więc z lekkim opóźnieniem chwalę się swoimi tegorocznymi obchodami Święta Zakochanych. Otóż wybraliśmy się na walentynkowy spektakl w teatrze Projekt Warszawa pt. Love boutique. Miejsce nie było mi dotąd znane, a lubię poznawać, tematyka i okoliczności również były zachęcające. Obiecująca była również aparycja  bohaterów, granych przez Olgę Borys i Roberta Kudelskiego.

Zacznijmy od tego, że spektakl przeznaczony jest wyłącznie dla widzów dorosłych. Love boutique to zabawna opowieść o trudnych relacjach męsko-damskich opowiedziana w nietypowej scenerii sexshopu w pierwszym akcie oraz apartamencie prostytutki w drugim. Olga Borys bardzo sensualnie zbudowała erotyczny klimat całości. To na niej spoczywał realny ciężar budowania atmosfery. Zarówno pierwszej części, gdzie wciela się w osamotnioną sfrustrowaną mężatkę, w drugiej w ekskluzywną prostytutkę. Pochwał nie ujmuję również Robertowi Kudelskiemu, który bawił i skłaniał do refleksji.

Humor słowny i sytuacyjny uzupełnia odważna, zapadająca w pamięć  scenografia.

Całośc idealnie sprawdziła się jako pomysł na Walentynkowy wieczór, jednak mimo ciekawej oprawy i aktualnej tematyki  związanej z poczuciem osamotnienia i tęsknotą za bliskością z drugim człowiekiem dzisiejszego pokolenia pracujących nie jest to dzieło wybitne, które porzyprawia o gęsią skórkę czy zapada szczególnie w pamięci. Niemniej mogę polecić parom.

A abstrahując od samego spektaklu, widoczność z ustawionych rzędami krzeseł zmuszała momentami do przytulania się do sąsiada, w celu dostrzeżenia co dzieje się na scenie zamiast do towarzysza wieczoru…

Reżyseria: MaryAnn Thomas

Scenografia: Anna Brodnicka

Kostiumy: Estera Tymińska

Obsada:

Robert Kudelski
Olga Borys

Nadzór merytoryczny: Dawid Tymiński

Spektakl trwa 100 minut z przerwą