Listy do M2 – najpopularniejsza komedia kinowa 2015 roku

Listy do M2 – najpopularniejsza komedia kinowa 2015 roku

W końcu obejrzałam „ Listy do M2 ”! Czekałam na nie tak długo, że aż trudno mi uwierzyć, że w końcu mogłam usiąść w kinie i sprawdzić, jak potoczyły się losy bohaterów z pierwszej części. Oczywiście nie bez obaw, bo wiemy jak to jest z sequelami. Sam zwiastun robił jednak nadzieję, że będzie dobrze!

W kontynuacji najpopularniejszej kinowej komedii ostatnich 25 lat spotykamy bohaterów z „jedynki” – jednak cztery lata później mają już inne problemy, są w innych sytuacjach życiowych, bardziej dorośli i doświadczeni. W głównych rolach ponownie spotykamy Macieja Stuhra, Romę Gąsiorowską, Tomasza Karolaka, Agnieszkę Dygant i Piotra Adamczyka. Ale na ekranie zobaczymy też kilka nowych, lubianych przez wszystkich twarzy – Małgorzatę Kożuchowską, Macieja Zakościelnego, Martę Żmudę-Trzebiatowską, Magdalenę Lamparską i Nikodema Rozbickiego, którego pewnie pamiętacie z „Bejbi blues”. To jedna z największych polskich produkcji, wypełniona gwiazdami po brzegi. Komedia, którą pokochały miliony, wraca po 4 latach ze zdwojoną siłą i widać to także po wynikach box office’u – „Listy do M 2” biją w Polsce wszelkie rekordy popularności. Wcale mnie to nie dziwi, bo tak przyjemnego i zabawnego – choć nie pozbawionego wzruszeń – filmu w Polsce dawno nie było.

Po raz kolejny śledzimy losy kilku rodzin. W przeciągu 4 lat wiele się zmieniło. Karina ze Szczepanem nie są już razem, Mikołaj zamieszkał z Doris, a mała Tosia jest już nastolatką. Jedno się nie zmieniło – Melchior pozostał równie zwariowanym Mikołajem, który za każdym razem wywołuje uśmiech na twarzy widza. Zresztą nie tylko on – śmiech to największa broń „Listów do M 2”. Podczas mojego seansu sala wybuchała śmiechem co chwila, momentami tak głośno, że niemal nie słyszałam dialogów. Nieuczciwie byłoby jednak nie wspomnieć, że „dwójka” jest jeszcze bardziej wzruszająca od pierwszej części filmu. Tutaj wzruszają nas nie tylko słodkie dzieci, którym przydarza się gwiazdkowy cud. Mimo, że pozornie większa ilość wątków powoduje płytsze przekazanie poszczególnych historii, to one w samie sobie są głęboko poruszające i życiowe. Nie wszystkie da się rozwiązać jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale w każdej sytuacji można odnaleźć iskierkę nadziei i przede wszystkim miłości. Największe trudności można przetrwać, kiedy ma się dookoła kochających ludzi, którzy nas wspierają. A miłość jest najlepszym prezentem nie tylko na Święta.

Twórcy po raz kolejny sięgnęli po przepis, z którego 4 lata temu upichcili nam romantyczną, wzruszającą, pełną ciepła i zabawną historię, która idealnie nadaje się na nadchodzący czas. „ Listy do M2 ” to pełen emocji, prawdziwie świąteczny film, który zdecydowanie znajdzie się na mojej liście ulubionych filmów na Boże Narodzenie. Liczę na kolejną część i przypuszczam, że za kilka lat będę robiła rodzinne maratony z Listami do M. :)

Do filmu Listy do M2 powstał również teledysk, który ogląda się (i słucha) równie przyjemnie:

Fanom polecam fanapge filmu na Facebooku Listy do M2 https://www.facebook.com/ListyDoMfilm oraz Instagramie @listydom.

 

 

  • Gabinka Krejdyner-Pawlikowska

    Film jest wspaniały i jeszcze w weekend koncert świątecnzy! Mam andzieję, ze w święta tez go puszczą. Edyta Górniak, Maciek Zakoscielny śpiewali obłędnie :) Listy do m chyba najlepsza polska komedia, choć fakt pełna wzruszeń i emocji.

  • Kasia Nowak

    właśnie takich filmów nam potrzeba :) czekam teraz na kolejną część, mam nadzieję, że powstanie.

  • Kalina Borowiec

    Mogę oglądać non stop obie części, nie sądziłam, że można mieć takiego fisia na punkcie filmu!