”Lean-in. Włącz się do gry. Kobiety, praca i chęć przywództwa” Sheryl Sandberg

”Lean-in. Włącz się do gry. Kobiety, praca i chęć przywództwa” Sheryl Sandberg

 

”Lean-in. Włącz się do gry. Kobiety, praca i chęć przywództwa” Sheryl Sandberg, czyli biblia współczesnej kobiety. Serio – nie żartuję!
Książkę dostałam od mojej przyjaciółki, która powiedziała, że każda kobieta, która przeczyta tę książkę ma obowiązek ją kupić innej kobiecie. Patrzyłam na nią trochę podejrzliwie – nie przepadam za poradnikami, a tak zakwalifikowałam książkę Sandberg – jak mówiła mi, że nawet jak nie mam czasu, to mam czytać codziennie chociaż kilka linijek. No i zaczęłam czytać, po czym dołączyłam do fanek fanek Sandberg na facebooku.

wlacz-sie-do-gry-b-iext23553209
Kim jest autorka?

To prezeska facebooka, jest obok Marka Zuckerberga jedną z najważniejszych osób zarządzających portalem. Wcześniej pracowała m.in. w Google. zarządzała Amerykańskim Departamentem Skarbu i pracowała jako analityk w Banku Światowym. Ukończywszy z wyróżnieniem Harvard, przez pewien czas była nawet instruktorką fitnessu. Odkąd przyszło jej pracować na cały etat (a czasami nawet więcej), Sheryl zadaje sobie pytanie jak skutecznie pogodzić bycie dobrą żoną i matką, jednocześnie ciesząc się sukcesami na polu zawodowym. A co warto zaznaczyć, pojawia się regularnie w rankingach wpływowych kobiet.
Jak mylnie spodziewałam się przed przeczytaniem książki, to nie naiwne rady i odgrzewane truizmy dotyczące kobiet i ich pozycji w świecie. Sandberg przywołuje w książce twarde statystyki, opisuje swoje doświadczenie i to jak dochodziła do wysokich stanowisk. Wszystko to opisane jest z subtelnym poczuciem humoru, nieodzownym dla mądrej i doświadczonej życiowo kobiety, która walczyła z wykluczeniem ze względu na płeć. Która z nas nie zetknęła się z dyskryminacją w pracy czy biznesie, w którym siedzi, niech pierwsza rzuci kamieniem… Sandberg podpowiada każdej z nas, jak nie dac się zepchnąć na margines w drodze do sukcesu oraz jak pogodzić życie osobiste/rodzinne z karierą. A nawet jeżeli nie chcemy takiego kompromisu, to pokazuje, że to kwestia naszego wyboru.
Szefowa facebooka zachęca kobiety do przywództwa. Zwraca nam uwagę na stereotypy kulturowe, które od tego odwodzą. Jest tu po części coachem – pisze o tym, dlaczego kobiety nie decydują się na zrobienie kariery, zachęca do działania i zmian. Podkreśla jednak przede wszystkim, że kobieta może mieć szczęśliwą rodzinę i karierę, w momencie, gdy… pomoże jej mąż/partner.

 
„Jeśli chodzi o szukanie życiowego partnera, to moja rada dla kobiet jest taka: umawiajcie się ze wszystkimi – nieznośnymi, luzackimi, z tymi, co boją się zobowiązań i z tymi szalonymi. Ale nie wychodźcie za nich. To, co czyni niegrzecznych chłopców seksownymi, nie czyni z nich dobrych mężów. Kiedy przyjdzie czas na to, żeby się ustatkować, poszukajcie kogoś, kto chce mieć równego sobie partnera. Kogoś, kto uważa, że kobieta powinna być mądra, pewna siebie i ambitna. Kogoś, kto ceni sprawiedliwość i zakłada, że będzie wykonywać cześć obowiązków domowych, albo nawet lepiej: chce je wykonywać. Tacy mężczyźni istnieją i wierzcie mi, z czasem to wszystko staje się bardzo seksowne”.

 
Mnie ten fragment przekonuje! To prosta życiowa prawda – doświadczone życiowo i związkowo kobiety, na pewno się ze mną zgodzą ;)

Rozwiązania przedstawione w książce są niby proste, bo to tylko teoria. Polskie realia są nieco bardziej złożone. Tekst jednak podbija problem wykluczenia kobiet w biznesie oraz na ścieżce kariery… Ile z nas zarabia mniej od mężczyzn, którzy znajdują się na tych samych stanowiskach? Myślę, że to dość powszechny problem. Jest jeszcze problem socjalizacji, stereotypowe podejście do ról płciowych, trudność w pogodzeniu macierzyństwa z pracą, przeróżne formy dyskryminacji w miejscu pracy.
Sandberg jednak nie moralizuje – stawia czytelnika przed rzetelnie przygotowanym researchem. Np. są tu przytoczone wyniki badania Franka Flynn. Osoby biorące w nim udział dostały dwa, identyczne kwestionariusze z CV jednej osoby. Jedna aplikacja była podpisana imieniem Heidi druga zaś Howard. Badani uznali Heidi za mniej profesjonalną i kompetentną na aplikowane stanowisko.
Sandberg rozprawia się w książce z trudnymi zagadnieniami: sukcesem kobiet i idącą za nim niechęcią, kobiecym szowinizmem i nieumiejętnym planowaniem swojej kariery. Za każdym jednak zarzutem stoją fakty (jak w wypadku badania Hedi/Howard) i proponowane rozwiązania
Sandberg jest stuprocentową feministką, czyli zwolenniczką tego aby kobiety były równo traktowane w społeczeństwie. Pamiętajmy, że termin ten właśnie to oznacza. Autorka daleka jest więc od parytetów i wydłużania urlopów macierzyńskich, ponieważ proponuje inne rozwiązania – kobiety powinny same dbać o karierę, zachęcane przez resztę współpracowników i wyżej postawione osoby, zaś zamiast dłuższych urlopów proponuje płatną opiekę nad dzieckiem.
Co ma na celu książka? Moim zdaniem autorka chce aby w dzisiejszym świecie było po prostu sprawiedliwie. W miejscu pracy, i w domu. I nie chodzi tu o to, żeby teraz wszystkie kobiety szturmem ruszyły do pracy. Docenia kobiety, które wybrały pracę społeczną, wychowanie dzieci i opiekę nad domem. Udowadnia jednak, że nie musimy wybierać – da się pogodzić wszystko, albo możemy po prostu wybrać. Wystarczy dobry plan, odpowiedni partner i wiara w siebie.
”Lean-in” to wartościowa książka. Biblia wpółczesnego feminizmu, z pozytywnym przesłaniem, jednak pozbawiony banału. Polecam, zarówno paniom jak i panom, to całe pokłady pozytywnej energii i motywacji.