Internet śmieje się z Radwańskiej

Internet śmieje się z Radwańskiej

Internet śmieje się z Radwańskiej. Od wczoraj internet wrze – Radwańska rozebrała się dla „The Body Issue”, pisma sygnowanego przez ESPN! Tenisistka uwieczniła swoje wysportowane ciało na artystycznym zdjęciu. Czy fotki są zmysłowe, seksowne, czy jakieś tam inne – pozostawiam ocenę Wam :)

 

 

Przedstawiam Mema Dnia – Niczego się nie wstydzę z nagą Agnieszką Radwańską w roli głównej.

Gorąco zrobiło się także na katolickich forach i portalach – przecież tenisistka do tej pory była ich autorytetem! Tzw. Isia jakiś czas temu wzięła udział w akcji „Nie wstydzę się Jezusa”, której celem była promocja symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Dlatego też, cieszyła się dużym szacunkiem konserwatystów. Ponad to Radwańska wzięła udział w obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej, za co w kręgach bliskich „Wyborczej” zyskała przydomek „Agnieszka Smoleńska”.

Serca prawicowych fanów tenisistka z Krakowa podbiła, kiedy ostatnio wyznała, że TVN ma od niej czerwoną kartkę i nie zamierza wpuszczać dziennikarzy tej stacji na swoje konferencje prasowe. Wywołało to niemałe zamieszanie, a na Isię posypały się gromy.

Dobra passa się odwróciła, bo teraz kąśliwych komentarzy Radwańskiej nie szczędzą konserwatyści. W „The Body Issue” Radwańska znalazła się w gronie 21 międzynarodowych sław sportu. Oczywiście, jak zapewniają wydawcy magazynu, zdjęcia są wykonywane w gustowny sposób, często w pozach odpowiednich dla dyscyplin, które uprawiają sportowcy. I choć numer z Radwańską ukaże się dopiero 12 lipca, to niesmak już jest. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „The Body Issue”, by przekonać się, jakiego rodzaju fotografie publikuje magazyn. Konserwatyści wypominają tenisistce także wspomnianą akcję „Nie wstydzę się Jezusa” i kąśliwie pytają, czego jeszcze nie wstydzi się „Isia”…

Radwańska jest czwartą tenisistką (obok Sereny Williams, Wiery Zwonariowej i Danieli Hantuchovej), która pojawi się na łamach magazynu.

Z wcześniejszych doniesień dowiadujemy się, że dziewczyna miała już ciągoty do rozbieranek, ale bała się co powie na to jej tata. „Trochę się tylko boję, co powie tata. Kiedyś się odważę, choć myślę, że poczekam jeszcze kilka lat… – miała przyznać w rozmowie z „Super Expressem” w 2009 roku, co przypomniał dziennik „Polska The Times”.