„Hobbit. Pustkowie Smauga” – bajkowe kino fantasy, które oczaruje widza w każdym wieku!

„Hobbit. Pustkowie Smauga” – bajkowe kino fantasy, które oczaruje widza w każdym wieku!

„Hobbit. Pustkowie Smauga” to bajkowe kino fantasy, które oczaruje widza w każdym wieku! Film jest bardzo dobry, za sprawą dynamicznej fabuły, która nie pozwala odprężyć się do samego końca. W drugiej części trylogii, bohaterowie – Bilbo Baggins, Gandalf oraz trzynastu krasnoludów pod przywództwem Thorina Dębowej Tarczy – docierają do Samotnej Góry, by stawić czoła smokowi Smaugowi.

Oczywiście w filmie pojawia się też pierścień. Mroczne świecidełko sukcesywnie zdobywa władzę nad Bilbo, który chroni pieczołowicie swój skarb – kłamie więc i manipuluje otoczeniem. Jednak w tej części filmu, jego groza nie jest tak uwypuklona, gdyż jest bardzo pomocny w niebezpiecznej wyprawie i starciu ze Smaugiem. Czyli zło w paradoksalny sposób służy dobru.

Reżyser Peter Jackson rozpoczyna swój film spektakularnie i dynamicznie. Wprawne oko zauważy iż pojawia się w jednej ze scen w roli przypadkowego przechodnia, tak jak zwykł to robić Quentin Tarantino w swoich produkcjach. Jackson co rusz puszcza oko do wielbicieli swoich filmów, przemycając do fabuły „Hobbita” nawiązania do „Władcy Pierścieni”.

Tym razem jest bardziej spójnie i poważniej. Dialogi kipią dowcipem, zaś fragmenty walki zainscenizowane są w sposób niebanalny i zabawny. Widzimy pościg orków za krasnoludami; Gandalfa, który nagle musi opuścić współtowarzyszy; Mroczną Puszczę, która przeraża; elfy i ich królestwo; Berona, który udziela wędrowcom pomocy i schronienia. To wszystko twórca utrzymuje w kanonie tolkienowskiej powieści. Nie brakuje też w filmie licznych autorskich interpretacji. Technika filmowa sprawiła, że są świetne – rozrywka w 3D najwyższej klasy. Hobbit to po mistrzowsku przygotowany obraz. W kierunku widza lecą dziesiątki strzał, ptaków, owadów. Błyszczą smocze monety, lśnią bogactwa, rozpadają się budowle, pod nogami turlają ścięta głowy. Film jest doskonałą rozrywką, dla całej rodziny, jednak w wieku od 10 do 110.

Co urzekło mnie w filmie? Przede wszystkim klimat namalowany obrazami i subtelną ścieżką dźwiękową. Krajobrazy Nowej Zelandii są doskonałą podstawą do wykreowania bajkowej wizji filmowej. Miasto nad Jeziorem ze swoimi kanałami, w cieniu wielkiej Góry wygląda urzekająco. Tak jak Śródziemie, na które spadają miliony wirujących płatków śniegu, oraz Leśne Królestwo, którego lepiej nie bylibyśmy sobie w stanie wyobrazić.

Punktem kulminacyjnym filmu jest oczywiście smok. Tu twórcy powinni być obsypani tym całym złotem, w których drzemie niebezpieczny gad – wykonali niesamowicie dobrze swoją robotę! To prawdziwy spektakl możliwości, które daje 3D. Gdy oglądamy sceny z udziałem Smauga, nie jesteśmy w stanie nawet na chwilę spuścić wzroku z ekranu. Smok zdecydowanie wynagradza nam delikatne dłużyzny filmu i sprawia, ze wyjdziemy z kina ukontentowani.

Co ciekawe Forbes wycenił legandarne smocze bogactwo – Smaug znajduje się na liście najbogatszych postaci fikcyjnych!
Hobbit Bilbo Baggins zwraca się do smoka słowami „o Smaugu, bogaczu nad bogaczami”, a zgromadzone przez niego złoto opisane jest jako niemożliwe do zliczenia. Bogactwo Smauga składa się z trzech głównych części: hałdy złota i srebra, na której Smaug miał swoje legowisko; diamentów i innych drogocennych kamieni tkwiących w łuskach na jego podbrzuszu, Arcyklejnotu Thráina uznawanego za najcenniejszy skarb królestwa pod Samotną Górą; oraz serii innych drogocennych przedmiotów. Analitycy skalkulowali prawdopodobną wielkość smoka oraz inne dane, które można „wyciągnąć” z Tolkiena. Stworzyli wzór matematyczny i oszacowali – 8,6 miliardów dolarów! Przyznacie, że robi wrażenie?

Podsumowując – film doskonały na rodzinne spotkanie kinomaniaków. Filmowo bajkowa uczta, która powinna spodobać się każdemu, kto pielęgnuje w sobie wewnętrzne dziecko – POLECAM :)

OFICJALNY FANPAGE FILMU – https://www.facebook.com/forumfilm

ZOBACZ ZWIASTUNY: