Gambit, czyli jak ograć króla

Gambit, czyli jak ograć króla

Gambit, czyli jak ograć króla, to wyjątkowo śmieszna komedia kryminalna – zawartość komizmu w komedii jest dość istotna, zwłaszcza, że obejrzałam ostatnio morze tych, na których się nie zaśmiałam ani razu. Nie dość, że na Gambicie śmiałam się ja, śmiała się też cała sala kinowa :) Mimo, że film momentami mocno ociera się o slapstick, to nie traci nic ze swego uroku. Tym bardziej, że twórcami scenariusza są Ethan i Joel Coen.


O czym jest? Harry Deane (Colin Firth) planuje okraść bardzo bogatego biznesmena i kolekcjonera sztuki (Alan Rickman). Do pomocy potrzebna jest mu wiarygodna historia i piękna kowbojka (Cameron Diaz). Genialny, przemyślany i prosty do zrealizowania plan, jak to zwykle w życiu bywa, jest bardzo skomplikowany w realizacji…


Harry Deane, spokojny z natury kustosz imponującej kolekcji obrazów ekscentrycznego Lorda Shabandara, ma już dość swego wyjątkowo wrednego szefa, który na dodatek jest patologicznym nudystą. Wymyśla więc szatański plan zemsty za doznane krzywdy – zamierza skłonić Lorda do zakupu zaginionego bezcennego arcydzieła Moneta. Plan ten ma jednak dwa słabe punkty: po pierwsze arcydzieło jest bezwartościowym falsyfikatem; po drugie do jego realizacji niezbędna jest piękna kobieta, a tych kustosz nie zna zbyt wiele. Harry jednak nie zamierza się poddać – wyrusza do Teksasu (niełatwo mu będzie wtopić się tu w tłum), gdzie poznaje seksowną i nieprzewidywalną królową rodeo o ksywce PJ. Dziewczyna jest chętna do współpracy, ale nie za darmo. Uczuciowo niedoświadczony Harry jest niebezpiecznie zafascynowany piękną PJ, co bardzo boleśnie zmodyfikuje jego plany…

Colin Firth w roli Harrego wykorzystuje jak zwykle swoje aktorskie atuty – jest angielsko, nieporadnie zabawny i zarazem dostojny. Przypominał mi w tej roli trochę Marka Darcy`ego z filmu „Bridget Jones” – za tę rolę z resztą pokochała go polska publiczność.

Jego przeciwnik -Lord Shabandar – znany jest w Polsce przede wszystkim młodszej części widowni, jako profesor Snape z przygód Harrego Pottera. Oprócz mrocznego oblicza, ma też niezwykły talent komediowy – w Gambicie był władczy, ekscentryczny.

Cameron Diaz, jako teksańska kowbojka potrafi lawirować pomiędzy światem rodeo, kurzej fermy, przyczepy w której mieszka z bezzębną babcią a luksusami Hotelu Savoy i wysublimowaną rzeczywistością londyńskiego milionera.

Bardzo podobało mi się zakończenie filmu, gdyż nie jest tak banalne jak można by się tego z pozoru spodziewać. Trochę przypominało mi  „Ocean’s Twelve” – ci co oglądali wiedzą o co mi chodzi…

Jednym słowem – Gambit to świetna komedia, którą polecam wszystkim. Polska premiera już 26.12.2012.

Zobacz trailer filmu: