Dzień Dobry, Kocham cię! – czyli miłość rozpisana na rolki i rower.

„Dzień dobry, kocham cię” w reżyserii Ryszarda Zatorskiego, to komedia omyłek, opowiadająca o młodych ludziach, którzy szukają tego, co w życiu najważniejsze – miłości.
Twórcy takich hitów komediowych jak „Śniadanie do łóżka”, „Nigdy w życiu!”, „Tylko mnie kochaj” i „Dlaczego nie!” i tym razem dają swojej publiczności solidną dawkę, pozytywnej energii.

Dwoje trzydziestolatków wpada na siebie w zwykły dzień, w zwykłych okolicznościach przyrody (w parku) ona na rolkach, on na rowerze…  i nieuchronnie zmierzają do miłosnej katastrofy.

On: Szymon (Aleksy Komorowski) jest zapracowanym młodym lekarzem, praktycznie w 100% oddanym swojemu powołaniu, zapalonym rowerzystą i zwolennikiem zdrowego trybu życia.
Ona: Basia (Barbara Kurdej – Szatan) roztrzepana i urocza pracownica korpo, próbująca z różnym skutkiem ćwiczeń na siłowni i jazdy na rolkach.

W myśl starego przysłowia „Dwoje to para a troje to już tłok”  – ang. two’s company three’s a crowd.
Z tą miłością nie będzie wcale łatwo, bo cóż to za prawdziwe uczucie, do którego nie prowadzi kręta i wyboista droga. Nagle niczym diabeł z pudełka pojawia się ktoś trzeci, czyli Leon kolega Basi ze szkoły. Leon nagle postanawia się ożenić a jego wybór pada właśnie na Basię. W związku z tym w expressowym tempie adoruje, planuje i wręcz osacza wybrankę a ona na wszystko się zgadza. Czy aby na pewno?

Barbara Kurdej Szatan (najsłynniejsza polska blondynka) wychodzi z szuflad i przegródek w jakie wtłoczyły ją reklamy, w końcu jest aktorką i świetnie śpiewa, więc szkoda trzymać taki skarb pod kloszem ups… raczej pod reklamą. Od początku nazywana polską Kate Hudson – taką dziewczyną z sąsiedztwa, z którą każdy chciałby się „zakumplować”.
On porównywany do Hugh Granta, czy Roberta Pattinsona, z uroczą fryzurą  Andrew Garfielda. Po serialach tj. „Lekarze” czy „Hotel 54” podbija szturmem duży ekran (oraz pojawia się w filmach zagranicznych).

Niezwykle zabawny i nie mniej ważny w tej (niebanalnej) komedii jest także drugi plan. Mianowicie każdy z naszej pary bohaterów ma najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę. Basia ma Paulę a Szymon Leona. Para drugoplanowych bohaterów, choć mocno kibicuje głównym zakochanym, to sama też nie ustaje w poszukiwaniu swojej drugiej połówki (z różnym skutkiem). Bez zabawnych tekstów Lucka czy ciętych ripost Pauli film nie miałby takiego kolorytu.

Śpiewana przez Basię Kurdej-Szatan i Libera nowa wersja hitu „Dzień dobry, kocham cię” z repertuaru grupy Strachy Na Lachy podbiła od razu serca polskich internautów! W niecały tydzień o premiery teledysku, obejrzało go w serwisie Youtube ponad 340 000 osób!
Na ścieżce dźwiękowej znalazły się m.in. utwory takich grup i wykonawców jak: Daft Punk, Pharrell Williams, Afroman, Margaret i Ania Rusowicz czy Mela Koteluk!

Dla mnie „Dzień Dobry, Kocham cię!” to pozytywna komedia w sam raz na jesień. Ten film rozgoni wszelkie smutki i smuteczki, które szczególnie jesienią niczym rzep psiego ogona, tak chętnie się nas czepiają.
Wyjdziecie z kina naładowani pozytywnym „flow”!

 

dzien_dobry_web_poster

  • Gosia Wasik

    nie pozostaje nic jak tylko wybrac sie do kina :)

  • Edy

    I chyba się własnie przejdę – może jeszcze dziś jak są bilety. Tą ponurą aurę na dworze przydałoby się trochę rozjaśnić. :)

  • Neta Aneta Staszczyk

    Bardzo się przyda na te ponurą aura, która ma trwać cały weekend