Dress code w amerykańskich samolotach

Dress code w amerykańskich samolotach

Dress code w amerykańskich samolotach? To nie żart. Planujecie wybrać się w podróż amerykańskimi liniami lotniczymi? Lepiej zatrzymajcie się na chwilę przed lustrem nim wyjdziecie z domu! Przewoźnicy nie chcą u siebie pasażerów nieodpowiednio ubranych. Kobieta, która leciała z Los Angeles nie wpuszczono na pokład, ponieważ miała zbyt głęboki dekolt. Z kolei załoga American Airlines upomniała inną pasażerkę, która miała na sobie koszulkę z napisem ‚fuck’. Mogła polecieć tylko dlatego, że t-shirt zakryła bluzą…

Linie lotnicze nie mają regulaminu dotyczącego zasad ubierania się pasażerów. Okazuje się jednak, że przy bezpośrednim kontakcie z podróżnymi mogą bardzo znacząco zaznaczyć granice w modzie, których nie życzą sobie przekroczyć…

 

Odmówienie zabrania na pokład jest ekstremalnym przypadkiem. – Jeśli prowadzisz restaurację i któryś z gości znacznie przeklinać, to proszony jest o opuszczenie miejsca. Podobnie jest w przypadku zbyt wulgarnego stroju w samolocie – tłumaczy Kenneth Quinn, prawnik i były szef rady w US Federal Aviation Administration.

Źle widziane są także koszulki ze sloganami i rysunkami satyrycznymi, wyśmiewającymi np. administrację rządową czy służby bezpieczeństwa. W zeszłym roku pasażer US Airways został aresztowany w San Francisco International Airport, bo odmówił podciągnięcia nisko zwisających spodni.

Manifestowanie swoich poglądów czy idei może nas sporo kosztować. W amerykańskiej konstytucji obywatelom gwarantuje się co prawda wolność słowa, ale prywatne przedsiębiorstwa funkcjonujące poza przestrzenią publiczną, takie jak przewoźnicy, najwyraźniej ich nie respektują i stosują swoje zasady.

O ile faktycznie obraźliwe czy prowokacyjne napisy na t-shirtach mogą wzbudzać kontrowersje, o tyle np. zbyt krótka spódniczka czy obcisła bluzka, wydają się jednak być argumentami o słabszym uzasadnieniu. Tym bardziej, że jeśli chodzi o normy odzieżowe oraz poczucie estetyki, granice dobrego smaku są raczej indywidualne i trudne je czasem ujednolicić. Brak jasnych zasad pozostawia decyzje o odpowiednim lub nieodpowiednim ubiorze w rękach poszczególnych pracowników linii lotniczych.

  • Hello

    „nie wpuszczono na pokład, ponieważ miała zbyt głęboki dekolt.” ———/////—— ehhhh….zycie :)