Borsalino czyli kapelusz.

Borsalino czyli kapelusz.

Gdy Giuseppe Borsalino w 1857 otwierał wraz z bratem w piemonckim mieście Alessandria pierwszy warsztat produkujący kapelusze, nie przypuszczał na pewno, że ich nazwisko stanie się w przyszłości ikoną, wyznacznikiem męskiej elegancji.

 

 

Moda na kapelusze powróciła do nas ze zdwojoną siłą w postaci hipsterskich stylizacji.

Firma braci Borsalino szybko się rozwijała, wkrótce zatrudniali już 130 pracowników i produkowali 300 kapeluszy dziennie. Wtedy Giuseppe podjął kluczową dla rozwoju decyzję – sprowadził profesjonalne maszyny z Manchesteru. W dzisiejszych czasach, gdy Włochy są potęgą w świecie mody, sprowadzanie sprzętu z Anglii może wydawać się absurdem, jednak w roku 1871, w porównaniu z Anglią, były skromnym południowym państwem. Angielski sprzęt nie tylko zwiększał produkcję, ale też budził respekt i przyczyniał się do renomy firmy. To pozwoliło braciom Borsalino iść z duchem czasu i zacząć eksportować swoje kapelusze, które wkrótce stały się hitem w Paryżu, Londynie, a nawet za wielką wodą, w Nowym Jorku.


Schedę po ojcu przejął syn, Tessio. Szybko okazał się godnym następcą, bo nie tylko zwiększył produkcję do zawrotnej wtedy ilości 2800 sztuk dziennie, ale też zrewolucjonizował marketing firmy. Wraz z Marcello Dudovich’em stworzył identyfikację wizualną, która była punktem zwrotnym w historii reklamy i jeszcze bardziej umocniła pozycję Borsalino na rynku mody ekskluzywnej.

Pozycji marki nie zaszkodziła nawet II Wojna Światowa. Bombardowania zniszczyły co prawda dwie fabryki, jednak wkrótce, pod kierownictwem syna, Tessio udało się odbudować wojenne straty. W 1947 roku Borsalino eksportowało swoje kapelusze do USA, Wenezueli, Kolumbii, Szwajcarii, Francji, Belgii, Holandii, Niemiec, Danii, Szwecji, Norwegii i Turcji. W połowie lat 50. firma mogła się już poszczycić produkcją 800,000 kapeluszy rocznie. Kapelusze Borsalino szybko stały się synonimem dobrego stylu i męskiej elegancji, od Paryża po Nowy Jork.

Sukces marki na międzynarodowych rynkach zaowocował zainteresowaniem świata filmu. Film „Borsalino” z Alainem Delonem i Jeanem Paulem Belmondo z 1970 roku odniósł taki sukces, że zdecydowano się na nakręcenie drugiej części. Kapelusze Borsalino nosiły też takie gwiazdy jak Humphrey Bogart, Gary Cooper, Antony Quinn, Robert De Niro, Al Pacino, Robert Redford ,Warren Beatty, Federico Fellini, Paul Newman czy Alberto Sordi. Kino uczyniło markę Borsalino nieśmiertelną i jeszcze bardziej przyczyniło się do jej popularności. Bo który ówczesny elegant nie chciałby wyglądać jak Gary Cooper, obiekt westchnień milionów kobiet na całym świecie?

Dziś, tak jak w czasach Bogarta, gwiazdy kochają Borsalino. Fanami kapeluszy są m.in. Johnny Depp, Leonardo Di Caprio, Denzel Washington, Justin Timberlake, Kate Moss, Nicole Kidman, Naomi Campbell czy John Malkovich. Firma ma przedstawicielstwa na całym świecie i jest sprzedawana w najbardziej prestiżowych butikach i multibrandach. Borsalino jest żywą legendą i jedną z najbardziej prestiżowych marek produkujących kapelusze.

Najnowsza kolekcja SS 2013 to lekkie kapelusze, łączące wakacyjny luz i klasyczną elegancję. Wykonane z rafii, słomki czy ultra cienkiego filcu przywodzą na myśl nadmorski kurort z początku wieku. Użyte do produkcji kapeluszy materiały są niezwykle giętkie, co sprawia, że nie tracą formy mimo gięcia czy rolowania, co czyni je bardzo wygodnymi w transporcie.


Kapelusze są nie tylko eleganckie, są też niezwykle praktycznym elementem letniej garderoby. Zabierzcie kapelusz na wakacje!