Bibliometro

Bibliometro

Bibliometro. Z okazji wiosennych porządków puśćmy książki w obieg!

Od jakiegoś czasu wybuchają spontanicznie akcje mające na celu propagowanie czytelnictwa wśród Polaków. „Książka w metrze” jest jednym z przykładów bardziej zorganizowanych przedsięwzięć z tego obszaru. Nie jestem pewna co do ich skuteczności, wciąż w autobusie lub metrze spotykam jedynie darmowe gazety pozostawione celowo lub nie przez współpasażerów (na nudę dobre i to).

 

 

 

O akcjach przypomniałam sobie podczas… wyrzucania śmieci, kiedy to zobaczyłam stosik ok. 10 książek w stanie prawie idealnym. Nie będę ukrywać, że był to dość smutny widok, zwłaszcza że oddział biblioteki miejskiej znajduje się zaledwie 2 min piechotą od tego miejsca. Może warto by położyć je na półce za siedzeniami w metrze?

Książki w komunikacji miejskiej z założenia miały być dostępne dla wszystkich. Metro i autobus miałby być jedynie punktem w którym można by znaleźć przypadkowe tytułu, ponieważ nie służyły by one jedynie umilaniu podróży pasażerom – po półgodzinnym staniu w korku, osoba która na dobre wciągnęła by się w lekturę z czystym sumieniem mogłaby książkę zabrać do domu i „zwrócić” po przeczytaniu.

Każdy z nas posiada pewnie książki, którymi mógłby podzielić się z innymi, która zabierają miejsce na półce, a do których niekoniecznie sięgniemy po raz kolejny. Chyba jedyny problem tkwi w obawie przed ludźmi, którzy pożyczali by książki i zostawiali je w domach.

Moim zdaniem jednak warto próbować, przestrzeń mieszkalna jest ograniczona a czytając kilkadziesiąt książek w roku, w końcu musimy coś z tymi książkami zrobić. Kto wie, czy akcje w komunikacji nie staną się lepszym nośnikiem kultury niż biblioteki z ich nakazami i terminami zwrotów książek. Książki w autobusach, to również element przypadkowość, nigdy nie wiadomo na co się natkniemy jadąc do pracy.

Póki co, jeszcze nie natknęłam się na żadną książkę, jednak obiecuje z okazji wiosennych porządków przetrząsnąć półki w poszukiwaniu tytułów, które mogły by sprawić komuś przyjemność.

PS.

Przed pozostawieniem książki w metrze czy autobusie warto opatrzyć ją napisem np. „książka dla metra”, niech będzie to nawet brutalny napis czarnym markerem na okładce. Zawsze zwiększa to szanse, że książka którą przynieśliśmy w ramach akcji, zostanie właśnie tam, gdzie miała się znaleźć.