16 rzeczy, których nie wiesz o kawie

16 rzeczy, których nie wiesz o kawie

Pijesz ją codziennie rano, czasem wręcz zachwycasz jej smakiem, zapachem. A czy zastanawiałeś się, skąd pochodzi? Kto ją odkrył? Komu zawdzięczamy jedno z najsłynniejszych haseł reklamowych? Zanim przejdziesz do tego tekstu, pamiętaj o zaparzeniu kawy! Gotowi?

 

 

 

Let’s go on an adventure!

1. Kawa jest owocem!

Zgadza się, ziarna kawy (nazywane w języku angielskim fasolkami – beans) są w rzeczywistości pestkami jagód. Jagody kawy są owocami jadalnymi, rosnącymi na roślinach kawowca. Ich nasiona zawierają kofeinę i są wykorzystywane do przygotowania magicznego trunku.
Dlatego zanim wyśmiejesz kolejną osobę pijącą pomarańczową latte, musisz pamiętać, że sam pijesz napój z pestek owoców.

 

 

2. Dopóki śmierć albo brak kawy nas nie rozdzieli.

Wszyscy wiemy, że wspólne poranki przy filiżance polepszają relacje i tworzą wspaniały, romantyczny klimat. Jednak dawniej w Turcji zwyczaj nakazywał, by to mąż zapewniał swojej żonie odpowiednie ilości kawy. Jeśli tego nie zrobił, sprawa mogła zakończyć się rozwodem z jego winy. Na szczęście dziś żyjemy w równouprawnionym społeczeństwie i małżonkowie jednakowo odpowiedzialni są za zapas kofeiny w kuchennej szafce.

 

3. Największym producentem kawy na świecie jest Brazylia.

W 2011 roku Brazylia wyprodukowała dwukrotnie więcej kawy niż Wietnam i Kolumbia razem wzięte. Niezmiennie od 150 lat 1/3 kawy na świecie pochodzi właśnie stamtąd. Brazylia, w dodatku, jest jedynym krajem, gdzie produkuje się zarówno Arabikę, jak i Robustę. Nie muszę chyba dodawać, że są największym na świecie eksporterem kawy (ale to zrobiłem).

 

4. Żeby przedawkować kofeinę, musiałbyś wypić 100 kubków kawy lub 60 filiżanek espresso.

Niewiarygodne! Po 3-4 kubkach zazwyczaj zaczynają się dreszcze, a twoje oczy są otwarte bardziej niż granice w Europie, a wyobrażasz sobie, co by było po 90? Czy po wyciągnięciu prawej ręki przed siebie leciałbyś jak Superman, a może przebiegłbyś Stany Zjednoczone jak Forrest Gump? Raczej nie i lepiej tego nie próbuj! Większość przedawkowań kofeiny bierze się nie z picia kubka za kubkiem, ale np. przez… umieszczanie kawy w odbycie. Kończy się to często zawałem serca lub wstrząsem, więc dla własnego dobra pijcie kawę górnym otworem.

 

5. Są dwa rodzaje ziaren.

Arabica i Robusta, bo tak się nazywają, smakują zupełnie inaczej i mają zupełnie inną zawartość kofeiny. Arabica jest dużo popularniejsza; pije ją aż 70% kawoszy. Najwięcej Robusty (inaczej kawy kongijskiej) uprawia się w Afryce i w Indonezji. Ma niewielu sympatyków, choć zawiera aż dwa razy więcej kofeiny niż Arabica!

 

6. W Nowym Jorku pije się 7 razy więcej kawy niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Nie bez powodu NY nazywany jest miastem, które nigdy nie zasypia. Prawdziwy powód jednak leży pewnie w tym, że Wielkie Jabłko jest po prostu ogromnym miastem z ogromną ilością przepracowujących się ludzi. Na każdym rogu są kawiarnie, więc picie kawy jest tak powszechne, jak u nas picie piwa. Nie zapominajmy również o tym, że kawa jest zakorzeniona w amerykańskiej kulturze, ale o tym zaraz.

 

7. Theodore Roosevelt wypił cysternę kawy.

Nie przesadzam: dwudziesty szósty prezydent Stanów Zjednoczonych i laureat pokojowej Nagrody Nobla pił codziennie niemal 4 litry kawy – około 1 galona! To właśnie jemu Maxwell House zawdzięcza swoje hasło „dobry do ostatniej kropli” – padło ono podczas jednego ze spotkań w Białym Domu.

 

8. Pierwsza kamerka internetowa powstała w celu monitorowania ilości kawy w dzbanku na Uniwersytecie Cambridge.

Zanim dziewczyny zaczęły się rozbierać przed publicznością dla kilku żetonów, kamerki służyły do zdecydowanie bardziej poważnych celów. Od 1991 roku pierwsze tego typu urządzenie pokazywało pracownikom Wydziału Informatyki, czy dzbanek jest pełny, czy trzeba go napełnić. Zabawnie musiała wyglądać sytuacja, gdy kawy zabrakło, a nikt nie kwapił się, by go napełnić, tylko wszyscy siedzieli przed monitorami i czekali, aż ktoś okaże „troszkę” zaangażowania. Kamerka dzielnie służyła przez 20 lat.

 

9. Kawa jest najbardziej pożądanym towarem świata.

No dobra, jest na drugim miejscu, zaraz po ropie, co nie zmienia faktu, że to i tak całkiem niezły wynik! Oczywiście, media w przypadku konfliktów przejmują się baryłkami ropy, ale cena kawy na giełdzie też potrafi pozbawić włosów niejednego „wilka” w przypadku kryzysów. Nie drąż dziur w poszukiwaniu ropy, stwórz warunki i produkuj kawę, a staniesz się krezusem!

 

10. Kawa jest drugim najważniejszym napojem na Ziemi.

Oczywiście, pierwsza jest woda i tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Niełatwo jest się jednak obudzić i wylanie zimnej wody na twarz nie pomaga tak, jak filiżanka (o czym śpiewał już pewien światowej sławy polski piosenkarz). Kawa w odpowiednich ilościach jest dla naszego organizmu zdrowa, więc jej picie weszło w rutynę dnia codziennego.

 

11. Słowo „coffee” pochodzi z arabskiego „qahhwat al-bun”, co znaczy „wino z pestek”.

Możesz poczuć się jak szlachta w trakcie porannej rutyny. Pamiętaj: nie próbujesz się dobudzić po ciężkiej nocy, ty delektujesz się lampką wina!

 

12. Kawa może zastąpić paliwo kopalne.
85% współczesnej energii pochodzi z paliw kopalnych. Wyobraźcie sobie, gdyby zastąpić to… kawą. Szalony pomysł, prawda? Brytyjscy inżynierowie stworzyli auto, które poruszało się dzięki ziarnom kawy, a w 2011 roku pojazd ten pobił rekord, stając się najszybszym samochodem, działającym na paliwie organicznym. Kiedyś wszyscy będziemy działać dzięki kawie. My oraz nasze samochody. Wyobraźcie sobie kierowców ciężarówek, którzy w trakcie zmęczenia będą wtykać słomki w zbiorniki paliwa!

 

13. Kawa pierwotnie była jedzeniem.
Pierwsze afrykańskie plemiona nie tworzyły pysznych napojów z kofeiną, tak jak my. Ich kawę stanowiły ziarna połączone z tłuszczem, które zawijali w tzw. „energetyczne kulki”, które żuli i chrupali, by dostać „kopa”. Niewątpliwie było to obrzydliwe pożywienie, ale może dzięki temu łatwiej było samemu zapolować na lwa albo słonia.

 

14. Picie kawy w rozsądnych ilościach zmniejsza ryzyko Alzheimera lub demencji na starość.
Na podstawie badań z 2009 roku „rozsądna ilość” to 3-5 filiżanek dziennie. Jeśli w twojej pracy nie ma ekspresu i dzbanka (koniecznie z kamerką!), twój szef powinien was szybko weń zaopatrzyć!

 

15. Wolter pił 50 filiżanek kawy dziennie!
Francois-Marie Arouet, znany jako Voltaire, niewątpliwie był jednym z najbardziej światłych ludzi w historii ludzkości. Jak myślicie, skąd czerpał swoją cudowną energię? Oczywiście z kawy! Zastanawiające jest, jak pijąc aż pół dawki śmiertelnej, nigdy nie doszły do nas wieści o latającym filozofie? A tak serio, podejrzewam, że Wolter korzystał jednak z mleka albo innych dodatków, co wciąż jest niezłym wynikiem.

 

16. Według legend, ten cudowny trunek odkrył etiopski pasterz, gdy dostrzegł tańczące kozy, które chwilę wcześniej zjadły ziarna kawy.
Tak, wszyscy wiemy, jak pięknie śpiewają i porozumiewają się kozy, ale czy ktoś z Was widział kiedyś, jak one tańczą? Niestety, tego nie było dane mi zobaczyć. Może to właśnie widzisz po wypiciu 100 filiżanek? Brzmi niepoważnie, ale gdyby nie pasterze z IX wieku, a przede wszystkim gdyby nie tańczące kozy, ludzie na całym świecie wciąż mieliby problemy z przebudzeniem!

 

Dziękujemy Wam, kozy! Jesteście najcudowniejszymi zwierzętami na tej planecie! Każdego dnia, pijąc kolejne filiżanki, dziękujcie tańczącym kozom.